Kto z kim przystaje.

Nigdy nie ulegajmy beznadziejnym mitom, że bullowate to potwory. Krew mi się w żyłach gotuje, jak słyszę coś takiego. A już bulgocze, jak się dowiaduję, że powinno się te psy „wychowywać” ciężką ręką i przemocą. Bullowate, to wspaniałe psy. Jak każdy pies, potrzebują stabilnego emocjonalnie przewodnika, a nie wariata, który trzyma pieska dla szpanu i na każdym kroku sam go wpędza swoim bezmyślnym zachowaniem w kłopoty. Te psy to nie bezmózgie roboty. One mają swoje emocje, czują i myślą. Potrafią odczuwać radość, niepokój, depresję, czy nudę. Potrafią być przyjacielskie, otwarte, ale i też niepewne, zamknięte w sobie i aspołeczne. A to, jakie są zależy tylko i wyłącznie od ludzi z nimi przebywających. Karmel… Od adopcji chłopaka leci piąty miesiąc. Dzielnie nad wszystkim pracujemy i chłopak wychodzi cudownie na prostą. Wszystko w spokoju, praca bardzo przemyślana, tak jak i zabawy. Więź między nami jest cudowna. Karmel ma we mnie ogromne wsparcie i dużo spokoju, który tak bardzo był i jest mu potrzebny.