Pies nie czyha na błędy swojego właściciela i nie chce z nim walczyć.

Czyli zaczynamy szkolić swojego psa. Na początku, kiedy nabywamy szczeniaka, zastanawiamy się, czy powinniśmy go szkolić, czy może zostawić go samemu sobie i niech sobie przy nas rośnie. Oczywiście, aby zapewnić prawidłowy rozwój swojemu szczeniakowi, powinniśmy poddać go prawidłowemu procesowi socjalizacji i umiejętnemu szkoleniu.

Zanim do kogokolwiek się zgłosimy, musimy pamiętać, że psy to istoty żywe posiadające swoje emocje. Jakakolwiek praca z nimi powinna odbywać się w bardzo humanitarny sposób. W prawidłowym szkoleniu psa nigdy nie powinny mieć miejsca krzyki, szarpanie, duszenie, przyduszanie do ziemi, rażenie prądem, bądź bicie. Takie przestarzałe metody, niestety jeszcze często przez wielu używane, to nic innego jak znęcanie się nad psem. Stosując takie awersyjne metody, nie uczymy swojego psa, nie dajemy mu żadnej alternatywy, tylko powodujemy w nim strach i ogromną bezradność. Częsty bardzo przykry widok i efekt awersyjnej tresury, to pies kulący się na widok swojego przewodnika, popuszczający mocz, ciężko dyszący i rozpłaszczający się na ziemi.

Pamiętajmy, że każdego psa możemy w bardzo mądry i fajny sposób nauczyć życia poprzez umiejętne wzmacnianie pozytywne i nagradzając dobre zachowanie. I nie chodzi tutaj, aby cudować z psem i uczłowieczać go. Każdy pies potrzebuje umiejętnych wskazówek, ograniczeń i przede wszystkim konsekwentnego przewodnika. Pamiętajmy, że psy nie chcą z nami walczyć, nie chcą nas zdominować, one po prostu potrzebują mądrej pracy i właściwych poleceń słownych. A my jako mądrzy, idący z duchem czasu przewodnicy, sprawmy, aby nasze psy chciały towarzyszyć nam ze swojej woli, a nie dlatego, że nie mają innego wyjścia.