“Pokaż bullowatemu kto rządzi…”

Bardzo często słyszy się bądź czyta steki bzdur, że pewne rasy psów wymagają:
przemocy i pokazania kto rządzi, że trzeba z nimi siłowo, bo inaczej się nie da.

Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury!

Żaden pies nie znosi przemocy i żaden jej nie potrzebuje.

Wszystkiego można nauczyć psa poprzez szacunek i zaufanie. Nawet największego “psiego zakapiora” w ludzkim mniemaniu. Trzeba się tylko przede wszystkim na tym bardzo dobrze znać i umieć pomagać.

Psy, które są:

  • tłamszone,
  • bite,
  • targane na kolczatkach,
  • łańcuszkach zaciskowych,
  • na petlach,
  • obrożach prądowych,

przeżywają katusze i są bardzo nieszczęśliwe i albo poddają się na życie i żyją tylko w trybie przetrwania i unikania bólu, a często zdarza się i tak, że po czasie wybuchają ze zdwojoną siłą i atakują swoich właścicieli, bądź ludzi z którymi mają do czynienia. Wtedy taki pies z automatu dostaje łatkę agresora i jego losy toczą się różnie…

Dlatego nie słuchajmy, unikajmy tych, którzy preferują jakąkolwiek przemoc. Pracujmy mądrze ze swoimi psami i korzystamy z porad dobrych specjalistów. Z psami trzeba umieć pracować.

Na zdjęciu jest ze mną moja bullowata Ridzia. Psia dziewczynka została przeze mnie zaadaptowana trzy lata temu, jako bardzo trudna, agresywna suczka. Teraz to wspaniała psia dziewczynka, dzięki mądrej i przemyślanej resocjalizacji. Ridzia ma we mnie wsparcie w każdym momencie swojego życia, kocha mnie ogromnie i jest we mnie wpatrzona jak w obrazek, zresztą tak jak moja pozostała szóstka psiaków.  Zdziałać można cuda w pracy z psiakiem, tylko trzeba umieć, rozumieć i chcieć