Szanujcie swojej psiaki, bądźcie dla nich wsparciem i dostrzeżcie je jak trzeba i cieszcie się razem z nimi z życia.

Dla tych, którzy mnie jeszcze nie znają , przedstawiam cała siódemkę moich psich dzieciaczków  Na zdjęcie załapał się jeszcze mój psi podopieczny Imbir, przebywający u mnie na psich wakacjach.  Większa część adoptowana i po dużych przejściach. Nie miałyby szansy żyć z ludźmi, którzy nie znają się na psiej psychice. Dalej byłyby niedobre w oczach innych , szarpałyby i gryzły. No i niestety niewiadomo, czy by jeszcze były na tym świecie.

Bardzo dużo ludzi kompletnie nie docenia i nie rozumie swoich psów. Traktuje je jak rzeczy, jak zło konieczne, ciągle coś od nich wymagając, nie dając nic w zamian. Psy żyją ciągle w dużym stresie, ciągle pobudzane beznadziejnie.  Często się zastanawiam, po co tym ludziom te biedne psy.

Bardzo dużo, ale to mega bardzo dużo zależy od ludzi, to jaki jest pies i jaki będzie. Pies nie chce być zły, ani niedobry ani z nami walczyć. On potrzebuje jasnych wskazówek od swoich przewodników, no i super jak ci przewodnicy są emocjonalnie stabilnymi ludźmi. Dlatego do tych wszystkich, co tylko narzekają na swoje psiaki, zastanówcie się co dajecie im od siebie i jak prowadzicie je przez życie. Jak widzicie, że coś jest nie tak, a dorośliście w myśleniu o profesjonalnej pomocy swojemu psiakowi działajcie i szukajcie profesjonalnej pomocy. I pamiętajcie, nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba tylko bardzo chcieć

Ja nie wyobrażam sobie życia bez tej mojej siódemki  Każde z moich psich dzieciaczków jest inne i każde ma inny charakter. Przy psiakach po takich przejściach muszę umiejętnie kierować ruchem, jak to zawsze powtarzam. Najważniejsze, że cała siódemka jest szczęśliwa, zadbana i od “a” do “z” zrozumiana