Mylne interpretowanie psich emocji.

Bardzo często dużo właścicieli psiaków myśli, że ich psiak, nie ważne czy szczeniak, czy psiak po przejściach nic więcej nie potrzebuje, tylko ciągłych zabaw, bieganiny i żeby najlepiej ciągle coś z nim cudować. W taki sposób często nie daje się psiakom możliwości wyboru i nie widzi się, że każdy psiak jet inny i potrzebuje czegoś innego. Ciągle wymyślanie przeróżnych zabaw, ćwiczeń nie tylko nie pomaga, a może bardzo zaszkodzić psiakom. Bardzo często takie psiaki są bardzo pobudzone, nie umieją się uspokoić, szarpią, gryzą, kopulują na czym i na kim się da. Są też takie, które mając dosyć wszystkiego zamykają się w swoim świecie i o jednym co tylko marzą, to o świętym spokoju, o tym żeby każdy dał im spokój i żeby mogły spokojnie sobie wypocząć. Takie psy często są odbierane jako “bardzo grzeczne”. A one są po prostu wyłączone na życie. 

Przykładem psiaka, który przez kogoś mógł być mylnie oceniony i na pewno tak było, o czym świadczyły jej powroty z adopcji jest Ridzia , zanim ją ją zaadaptowałam. Ridzia z łatką agresorki, wiecznie pobudzona, szarpiąca i gryząca. Ktoś by pomyślał, że ona wieczne potrzebowała szaleństw, wiecznego ruchu i biegania, no bo przecież taka naspidowana. Ridzia z nadmiarem niepotrzebnych emocji nie dawała sobie ze sobą rady i zaczynała atakować i gryźć człowieka. No to potem stała się agresywna z wiadomych celów. A Ridzia nic innego nie potrzebowała, tylko spokoju, zrozumienia i przede wszystkim mądrego prowadzenia jej przez życie. Teraz na szczęście to wszystko ma  Psia dziewczynka uwielbia sobie wypoczywać i wylegiwać się na słoneczku, co widać na załączonym obrazku