Psi psychopaci.

Jeszcze jakiś czas temu mimo przeróżnych obserwacji, pracy z mnóstwem przeróżnych psów, ogromnego doświadczenia życiowego, takiego realnego nie książkowego, ważyłabym słowa, aby tak określić niektóre zachowania psów. Sama często też powtarzałam, że psy działają według przeróżnych schematów, ale wypierałam to, że mogą działać z premedytacją i przy tym bardzo mocno myśląc. W ostatnim czasie, gdzie bardzo dużo się wydarzyło, mogę z całą pewnością stwierdzić że niestety na pewno z dużej winy jak zawsze ludzi, mamy bardzo widocznych psich psychopatów i to bardzo niebezpiecznych psich psychopatów. Przeważnie są to psy, które były kiedyś bardzo źle prowadzone i szczute na inne zwierzęta. Z racji tego, że często zajmuję się psami typu bull i to takimi, które już kiedyś dużo przeszły, stanowczo mogę stwierdzić, że mieszanka połączeń, czyli przesocjalizowanie szczeniaka plus danie mu możliwość zagryzania innych zwierząt przyniesie po czasie tragiczne skutki. Najpierw według niektórych właścicieli zaczyna się „niewinnie”. A to jeż rozszarpany, a to jakieś inne zwierzę np. kot, tak później jak nie ma co dopaść, to jest prowokacja, żeby dopaść innego psa, bądź człowieka… Psy typu bull, zresztą nie tylko one, bardzo często, kiedy już coś dopadną, to później najbardziej są szczęśliwe kiedy mogą to zrobić znów…Ich mózg niestety jest wtedy najbardziej szczęśliwy, ponieważ dostaje najcudowniejszą „nagrodę”. W życiu tych psów często jest tak, że wiele z nich z przeróżnych przyczyn zmienia po czasie właścicieli. I niestety jedni nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji, inni z powodu zatuszowania wielu niepożądanych zachowań psów oddają je w inne ręce. Pretekstów jest mnóstwo, za to rzadko jest przekazana prawda. Na początku każdy pies wydaje się być biedny, niewinny i zagubiony. Ale faktycznie kto się nie zna, tak właśnie odbierze tego psa, bo on nic innego jak aklimatyzuje się w nowym otoczeniu. Później kiedy może być sobą, może w spokoju przechodzić proces aklimatyzacji nabiera w siłę i po czasie ma takie potrzeby, jak w swoim poprzednim życiu. Mimo dużej mądrej kontroli przewodników, mądrego prowadzenia nie uda się przewidzieć, co siedzi w głowie psa. A nawet jak są pewne symptomy, to taki pies potrafi uśpić przewodnika a następnie tak poprowadzić swoje życie, aby osiągnąć to, czego najbardziej chce. A jeżeli nawet nie uśpi i podejrzewamy, że coś zaczyna dziać się nie tak, to często nie spodziewamy się że finał zachowania takiego psa będzie tak bardzo drastyczny. Dlatego osoby, które wyadoptowują bądź po prostu pozbywają się jakiegoś psa, niech nigdy nie okłamują innych osób na temat tego psa, a osoby które adoptują muszą bardzo często kierować się najpierw rozumem a potem i jeszcze raz potem sercem. Każdemu psu chciałabym bardzo pomóc, często serce aż ściska na widok biednych stworzeń, ale niestety należy pamiętać, że za tym całym widokiem może się kryć psi psychopata, który jeżeli raz spróbował zagryzania, po czasie będzie zawsze chciał zrobić to samo… Ku pamięci psim chłopakom, których życie nie potoczyło się tak jak powinno i wielkie gratulacje dla psiej suczki, która przeżyła wyrwana z pyska psiego oprawcy…