Nic się nie dzieje samo z siebie.

Chcę, aby moje psy czuły się dobrze w swoim towarzystwie. Bardzo dużo nad tym pracuję i dokładam wielu starań, aby wszystko układało się pomyślnie. Bardzo przestrzegam wielu zasad, łącznie z przemyślanym i mądrym wprowadzeniem nowego psa w grupę żyjących ze sobą psów. Wszystko mam zawsze bardzo przemyślane. Bardzo wiele alternatyw i opcji awaryjnych.

Psy generalnie bardzo lubią żyć w grupie, ale żeby tak było muszą mieć mądrego i odpowiedzialnego opiekuna. Nie wyobrażam sobie, że któryś z psów męczy drugiego psa. Psy potrafią drobne nieporozumienia załatwić między sobą, ale nie wolno dopuścić, aby nasz dom przypominał strefę działań wojennych.

Przykładam wielu starań np. podczas przygotowania posiłku, aby nie wywoływać naturalnego podniecenia wśród psów. Wszystkie wiedzą, że nikogo nic nie ominie i spokojnie czekają, każde na swoją miskę. Bardzo łatwo podniecony, czy poddenerwowany pies może przenieś swoją agresję na drugiego psa.

Zawsze bardzo dużo obserwuję i analizuję zachowania psów. Wiem po takich obserwacjach, jak zachowuje się dany psiak, co może a czego nie powinien robić. Ridusię cały czas poznaję. Na pewno wytworzyła się między nami duża więź. Zaobserwowałam, że dziewczynka nie ma kłopotu z pilnowaniem zasobów i uwielbia się bawić. Tak więc wszystkie dziewczyny świetnie bawiły się dzisiaj razem. Najfajniejsze dla Ridy było przeciąganie się z Abrą i Buszką sznurami. Wszystkie zabawy pod kontrolą. W odpowiednim momencie przerwa, czas na wyciszenie. Psiaki były wniebowzięte 🙂

10014930_539460442839379_1448109578_n

10152023_539460829506007_1243898946_n

10169219_539461356172621_1766573558_n

1549558_539461289505961_121914971_n