“A z niego i tak już nic nie będzie, szkoda kasy na leczenie.”

“A z niego i tak już nic nie będzie, szkoda kasy na leczenie.”
– Bo przyzwoity człowiek, to wielu ludziom termin obcy. ☝️

Zaskakująco cieszący jest fakt, że coraz więcej ludzi widzi w swoich psach pełnoprawnym członków rodziny. Nie mam tutaj na myśli, żeby traktować psa jak człowieka i że psu wszystko wolno, bo pies musi być włożone w pewne ramy, znać zasady tak zwanej etykiety domowej, bo wtedy i psu i jego rodzinie żyje się fajniej i przyjemniej. Mówiąc o pełnoprawnym członku rodziny mam tutaj na myśli nie tylko przyjemności, ale i obowiazki i prawdziwą troskę o swojego psiego przyjaciela w każdej sytuacji jaką opiekun napotka w życiu związaną z nim.

Największym sprawdzianem miłości, a zarazem wyzwaniem w dniu codziennym dla opiekuna jest choroba psiego przyjaciela. Aspekty choroby mogą być różne i mogą pojawić się w różnych okolicznościach życia psa i jego opiekuna. Choroba może pojawić się nagle, kiedy się tego całkowicie nie spodziewamy, może być wynikiem wypadku, bądź możemy się z nią zetknąć będąc jej świadomym od samego początku na przykład adoptując chorego psa. Ale mimo wszystko choroba to choroba.

Choroba psiego przyjaciela jest ciężkim wyzwaniem dla osób, które emocjonalnie związują się ze swoimi psiakami.

Najważniejsze to zdać sobie sprawę i odpowiedzieć na pytanie jak ma wyglądać i czym ma być leczenie. Bo jeżeli możemy przedłużyć życie swojego psiego przyjaciela w komforcie to bardzo dobrze róbmy to, gorzej jeżeli zaczynamy przedłużać dni robiąc to nie dla psiaka, ale dla siebie, bo pewne decyzje są bardzo trudne dla nas do podjęcia.

Zawsze powtarzam, jeżeli postanowiłeś mieć psa, stałeś się odpowiedzialny za niego i jesteś mu winien opiekę, troskę, szacunek, które objawiają się również w tym, że jeżeli twój pies zachoruje, to robisz wszystko, aby mu pomóc.

Nigdy nie zrozumiem osób, które mając świadomość, że ich pies zachorował wypinają się na niego i nagle ta cała cudowna “miłość” znika, bo psiak nie jest już taki radosny, ładny, sprawny, częściej siusia, bo przyjmuje leki, które powodują taki stan, wymiotuje.

Nigdy nie zrozumiem jak człowiek patrząc w oczy swojego psa, który będąc chorym jak nigdy potrzebuje jego opieki i zrozumienia, potrafi wyrzucić takiego psa na ulice, oddać do schroniska, nie leczyć…

😱 “A on stary jest i zaczął chorować, po co mi taki kłopot wywale go, albo oddam i wezmę nowego, młodego, ładnego, zdrowego.”

😱 “A z niego i tak już nic nie będzie, szkoda kasy na leczenie.”

😱 “A po co wy się użeracie i kase tracicie, on i tak prędzej czy później zdechnie.”

😱 “Uuuu zachorował powiada Pani??? Czyli będę leczył, a on i tak tylko rok przeżyje? Szkoda zachodu. Uśpijmy, kupię szczeniaczka z hodowli za te pieniądze.”

W głowie się nie mieśći, że ktoś mógłby tak powiedzieć, no ale niestety mógłby 🙁 Przyzwoity człowiek nigdy nawet tak nie pomyśli. A przyzwoitość to niestety dla wielu jeszcze ludzi termin całkiem obcy. No bo jak to? Tyle poświęcenia? Przecież to tylko pies! Nie ten będzie następny!

Szczęśliwe te psiaki, których opiekun nie zawaha się ani chwile nad tym czy leczyć, czy nie. Dlaczego szczęśliwe? Bo wiele jeszcze psiaków trafia do rodzin, które nie pójdą ze swoim psem nawet do weterynarza, nawet nie zaszczepią, a gdzie tu mowa o leczeniu! 😱

Chciałabym wesprzeć dobrym słowem wszystkie empatyczne osoby, kochające swoich chorych psich przyjaciół i robiące wszystko, aby im pomóc. Róbcie wszystko, aby wasze chore psiaki żyły z Wami jak najdłużej, ale co ważne w komforcie!

Nigdy nie patrzcie na kogoś, kto będzie chciał Wam wmówić, że przesadzacie, bo to przecież tylko pies. To Wy robicie dobrze, to Wy jesteście wspaniali i to Wam należy się szacunek. Postępujcie według swojego sumienia.

Kochajcie je codziennie tak mocno, jakby to miał być Wasz ostatni wspólny dzień. Kiedy jest Wam cieżko płaczcie, ale w ukryciu, aby wasz psi przyjaciel tego nie widział, a potem wyjdzcie z tego ukrycia i uśmiechnijcie się do niego najpiękniej jak potraficie. Na łzy i rozpacz przyjdzie czas.