Jeszcze mnóstwo ludzi bardzo mocno uczłowiecza swoje psy, myśląc że w ten sposób są fajnymi właścicielami, bo żyją ze swoim psem, jak z człowiekiem.
Marzę o takiej chwili, żeby większa większość ludzi na tym świecie zdała sobie sprawę, jak wspaniale można żyć ze swoimi psiakami, bez bicia, bez krzyku, bez jakich kolwiek zastraszających metod.
„A mój szczeniak jest taki niedobry, wszystko gryzie włącznie z nami, ale będzie duży, to z tego wyrośnie." Jak wiele osób żyje jeszcze w takim przekłamanym myśleniu że szczeniak, który stwarza wiele problemów wyrośnie z nich sam samoistnie.
Bardzo często psy zostają nietrafnie i nieumiejętnie ocenione. Właściciel i pies uczestniczy w błędnym kole z którego bez prawidłowo postawionej diagnozy nie mogą się wydostać, no i oczywiście każdy na tym cierpi a najbardziej niezrozumiany przez nikogo pies.
Powiem na początku tak, jak widzę właściciela najpierw nakręcającego na wszystko swojego psa a potem kwitującego, że to wariat z ADHD, to robi mi się niedobrze.
❓ Ojoj, ale ładny piesek, mogę pogłaskać? ❗ NIE! ❌ Ale wredna!! 🙄🙄 Żyjemy w takich czasach, że niektórzy wychodzą chyba z założenia, że mój pies jest dla wszystkich: ➡️ dla sąsiadów,
Adoptując psa, nigdy nie wiemy czego możemy się po nim spodziewać. I ja też nigdy nie wierzę w żadne poprzedzające historyjki, bo już życie mi pokazało, że ludzie nie mówią prawdy, mają tendencję do przekoloryzowania i często nie znają się kompletnie na psiej psychice.
Bardzo często mamy do czynienia z psami, które są zafiksowane na jakiś przedmiot i oprócz tego, nic ich nie interesuje.