Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a większość ludzi dalej uważa, że pies, jak i inne zwierzęta nie odczuwają jakichkolwiek emocji. Takie prostackie myślenie bardzo krzywdzi wiele zwierząt, których wiele zachowań jest kompletnie niezrozumianych.
Czyli psiak ma problemy, a my mu pomagamy profesjonalnie i na najwyższym poziomie. Wchodząc do psiego Collegu LikeDog faktycznie czujemy się, jakbyśmy wchodzili do jakiejś bajki, innego świata i co wiele osób myśli do przedszkola dla dzieci.
Pisałam już o tym wiele razy, ale jak trzeba będzie, będę pisać do skutku. Być może z braku wiedzy, jak pracuje behawiorysta, bądź z innych przyczyn, wiele osób dzwoni, bądz pisze do mnie i chce porad na odległość.
Bardzo często słyszy się bądź czyta steki bzdur, że pewne rasy psów wymagają przemocy i pokazania kto rządzi, że trzeba z nimi siłowo, bo inaczej się nie da. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury.
Korti pod opieką ekipy LikeDog :)   Zadowolona , bo jak zawsze jedzie na fajne zajęcia i szczęśliwa dzięki swoim ukochanym właścicielom za to, że może być psem.
Każdy z właścicieli, czy to kupując szczeniaka, czy adoptując psiaka w rożnym wieku, może napotkać wiele problemów i ma prawo na wielu zachowaniach się nie znać, aby prawidłowo odczytać, co swoją mową ciała pokazuje nam nasz pies.
Mając jakąkolwiek rasę psa w swoim domu, pamiętajmy że nie ma psów, które potrzebują awersyjnych tresur, kolczatek, łańcuszków zaciskowych.
Tekst ten dedykuję tym wszystkim, którzy biorą sobie psa, po to żeby mieć, ale nic od siebie mu nie dać. Otóż moi państwo, to nie te czasy, nie to życie i nie ta bajka.
Często dzieje się tak, że ludzie traktują swojego psa jak równorzędnego partnera. W pewnym sensie mówimy sobie: „Ok.
Nigdy nie ulegajmy beznadziejnym mitom, że bullowate to potwory. Krew mi się w żyłach gotuje, jak słyszę coś takiego. A już bulgocze, jak się dowiaduję, że powinno się te psy „wychowywać” ciężką ręką i przemocą.
Podczas pracy z psem możemy zdziałać cuda, ale tylko wtedy, jeżeli praca ta będzie oparta na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
Kolczatka - awersyjne narzędzie w rękach bezsilnego człowieka. Temat kolczatek jest ciągle maglowany. To narzędzie tortur ma swoich zwolenników i przeciwników.
Bardzo często spotykając się z ludźmi, którzy zaadoptowali psa, słyszę od nich, że są bardzo rozczarowani swoim nowym czworonożnym mieszkańcem.
W ostatnim czasie bardzo modne u wielu ludzi zrobiło się nazywanie siebie behawiorystą. Co druga osoba zaczyna robić z siebie „psiego psychologa”. Niestety często z bardzo dużą krzywdą dla tych biednych psów i ich właścicieli.