Często dzieje się tak, że ludzie traktują swojego psa jak równorzędnego partnera. W pewnym sensie mówimy sobie: „Ok.
Nigdy nie ulegajmy beznadziejnym mitom, że bullowate to potwory. Krew mi się w żyłach gotuje, jak słyszę coś takiego. A już bulgocze, jak się dowiaduję, że powinno się te psy „wychowywać” ciężką ręką i przemocą.
Podczas pracy z psem możemy zdziałać cuda, ale tylko wtedy, jeżeli praca ta będzie oparta na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
Kolczatka - awersyjne narzędzie w rękach bezsilnego człowieka. Temat kolczatek jest ciągle maglowany. To narzędzie tortur ma swoich zwolenników i przeciwników.
Bardzo często spotykając się z ludźmi, którzy zaadoptowali psa, słyszę od nich, że są bardzo rozczarowani swoim nowym czworonożnym mieszkańcem.
W ostatnim czasie bardzo modne u wielu ludzi zrobiło się nazywanie siebie behawiorystą. Co druga osoba zaczyna robić z siebie „psiego psychologa”. Niestety często z bardzo dużą krzywdą dla tych biednych psów i ich właścicieli.
Jeżeli właściciel powierzy swojego psa pod twoją opiekę, nigdy go nie zawiedź, a przede wszystkim psa, który potrzebuje pomocy i mądrej pracy z nim. Nawiąż ze swoim podopiecznym serdeczne relacje.
Buszka nasz wspaniały „psi profesor” została bardzo dobrze przygotowana do pracy z psami mającymi przeróżne problemy. W sumie to nasza praca odbywa się każdego dnia.
Bardzo lubię swoją pracę z psami i strasznie zawsze się cieszę, gdy widzę jak moi podopieczni zaczynają pozbywać się swoich niepożądanych zachowań, jak zmieniam myślenie właścicieli odnośnie ich czworonożnych przyjaciół.
Dość często, kiedy w rodzinie przychodzi na świat maleństwo, pies zostaje odsunięty od rodzinnego życia. Tłumaczy się to przeważnie strachem o dziecko.
Bardzo ciepło wspominam ostatnie spotkanie ze wspaniałymi psiakami. Miałam wielką przyjemność poznać trójkę cudownych psiaków Marceli i Sebastiana. Niestety, jak to często bywa, bullowate są często bardzo źle oceniane przez innych ludzi.
Chcę, aby moje psy czuły się dobrze w swoim towarzystwie. Bardzo dużo nad tym pracuję i dokładam wielu starań, aby wszystko układało się pomyślnie.
Ostatnio tak się złożyło, że miałam wiele spotkań z yorkami. Obserwując życie tych psiaków i rodzin, z którymi mieszkają, postanowiłam tak dla przypomnienia napisać i przypomnieć, że yorki to nie maskoteczki, to psy, które mają swoje potrzeby.
Nasze psy mają doskonałą pamięć i na bardzo długo potrafią zachować wspomnienia. Super, jeżeli te wspomnienia są przyjemne i kojarzą się z czymś fajnym.
Od bardzo dawna zaburzenia natury behawioralnej u psów przebywających w separacji, były nazywane „lękiem separacyjnym”. Jednak nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje.
Każdy mądry i odpowiedzialny właściciel który chce, bądź zaadoptował psa wie, że 1. Większość psów potrzebuje dużo ruchu a jeżeli im się tego nie zapewni, będą sfrustrowane i zirytowane.
Każdy pies chce mieć swój kochający dom. Buszmen od dłuższego już czasu ma swój dom z czego szalenie się cieszę i chcę, aby to nigdy się nie skończyło.
Każdy z nas w swoim życiu coś rozpamiętuje, czegoś bardzo żałuje. A najbardziej czegoś, czego nie da się cofnąć i odwrócić.
Tak jak nam, tak i naszym psom nie wszyscy przypadną do gustu i nie ze wszystkim chcemy przebywać. Psy to bardzo ładnie pokazują, ale nie wszyscy właściciele umieją to odczytać.