Każdy chce być kochany. Buszmen.

Każdy pies chce mieć swój kochający dom. Buszmen od dłuższego już czasu ma swój dom z czego szalenie się cieszę i chcę, aby to nigdy się nie skończyło. Mimo naszej długiej i ciężkiej pracy i tego że tak wiele nam się udało, Busz nigdy będzie aniołkiem. Potrafi się nakręcić, potrafi zaatakować. To niestety zasługa jego poprzednich właścicieli, którzy zniszczyli mu psychikę. Obecny właściciel podczas adopcji wszystkiego się ode mnie dowiedział i uważam, że tak powinno być zawsze. Okłamywanie ludzi i ukrywanie wielu rzeczy mści się tak i tak po czasie na wszystkich.

Zanim Busz poszedł do adopcji, bardzo długo spotykaliśmy się wszyscy razem. Chciałam, aby przyszły opiekun przede wszystkim zapoznał się z nim i złapał więź. Następnym ważnym krokiem było pokazanie, co Busz potrafi zrobić w niektórych sytuacjach. Uczyłam i pokazywałam, czego należy unikać, jak zapobiegać występowaniu zachowań agresywnych, jak stwarzać i utrzymywać takie warunki środowiskowe, aby nie dochodziło do agresji i przede wszystkim, żeby kontrolować i wyłapywać czynniki poprzedzające, które maja wpływ na wystąpienie danego zachowania.
Nie zawsze się opiekunowi Busza wszystko udaje, a czasami też potrafi się zapomnieć, jakiego ma psa i potrafi przesadzić z niektórymi zabawami. Szybko jednak widzi tego „efekty”.

Buszmen, pomimo, że nigdy nie będzie miluśkim pieskiem i grzecznym aniołkiem, ogromnie kocha swoim sercem i chce być kochany. Mimo, że musi być pod dużą kontrolą, chce żyć, chce cieszyć się życiem. Za każdym razem, jak go zabieram na spacer, mam w oczach łzy szczęścia, widząc cieszącego się ze wszystkiego psiaka.

558667_472523899533034_196879167_n

1450824_472523072866450_260897551_n

488018_472523689533055_1730898877_n

1450876_472523266199764_158112418_n

1451574_472524272866330_1584978087_n

1465388_472522962866461_1200982694_n

1475847_472524012866356_1383627189_n