Często nie wiemy, co nas czeka na początku naszej pracy z psami.

Bardzo często mamy do czynienia z psami bardzo agresywnymi, kompletnie wycofanymi, bądź okropnie nakręconymi na wszystko. Bardzo często jesteśmy poszarpane, mamy niszczone rzeczy, ale bez dania psu bycia sobą i zobaczeniu go w jego gorszych momentach w życiu nie pomogłoby sie mu tak jak należy.

Nasz psi uczeń Toro jak do nas trafił był mega psim chuliganem. Polował na ludzi, nie słuchał się w ogóle, doskakiwał do człowieka i się z nim szarpał, nienawidził innych psów i można by jeszcze długo wymieniać. Jego ukochana właścicielka stanęła na wysokości zadania i sumiennie pracowała ze swoim psim chłopakiem, mimo że początki były trudne i nerwowe.

Dzięki umiejętnie zaplanowanej resocjalizacji nasz psi uczeń pięknie się zmieniał, nastąpił czas, że stojąc w jego pobliżu przestałyśmy być szarpane 🙂 Z psiego chuligana nasz psi uczeń stał się stabilny emocjonalnie psem, myślącym, dobrze przygotowanym do życia z ludzką rodzinką a w tym z małym dzieciaczkiem 🙂 Zrobiliśmy ogromne postępy jeżeli chodzi o relację z innymi psami, co na początku naszej pracy wydawało się niemożliwe, ale to wszytko dzięki skrupulatnej, systematycznej pracy. Nasze psiaki jak zawsze pomogły nam niesamowicie w resocjalizacji psiego ucznia i później wszyscy razem spędzali super czas a nasz psi uczeń stopniowo zapoznawał się z następnymi psimi uczniami 🙂

Na filmiku na pierwszym spotkaniu psi chłopak zaczął bardzo nieładnie szarpać się ze swoją właścicielką, wtedy Kasia przejęła smycz i kombinowałyśmy, żeby umiejętnie czymś odwrócić od tego jego uwagę. I tutaj zadziałało na chwile odejście właścicielki.