Czy pit bull chce być głupi i wiecznie nakręcony?

No właśnie. Jak często widzimy te psy wiszące na czymkolwiek się da, szarpiące coś bez przerwy i wiecznie pobudzone? Nie wiem skąd i dlaczego wśród wielu osób panuje przekonanie, że te psy muszą w kółko coś robić 🤔 Czyli wiecznie latać za patykami, szarpać się szarpakami, beznadziejnie wisieć na oponach, biegać za piłkami i tak w kółko i tak w kółko. Często się słyszy, że ktoś musi zmęczyć swojego pita, bo w kółko jest nakręcony, ooo albo ma ADHD 🙈 Ale to jak się zachowuje pies, jest często wynikiem tego, co funduje mu i co robi z nim właściciel.

Czy ktoś się kiedyś zastanowił, czego te psy, jak i zresztą inne potrzebują?

Czy ktoś zagłębiał się w ich psychikę? Wszelkie psy typu bull, jeżeli będą dobrze prowadzone, chcą być wspaniałymi, myślącymi i wcale nie nakręconymi psami. To ludzie to wszystko bezsensownie nakręcając, nie dają tym psom odpocząć, kiedy one tego potrzebują, ani tego, aby te psy mogły być przy nich, żeby mogły sobie spokojnie poleżeć. No ale nie mogą, bo albo są oklepywane, szturchane, mają w kółko latać i przynosić piłkę, a to trzeba się wyszarpać szarpakiem 🙄 Poprostu żadnego umiaru w niczym. A taki pies zamiast szaleć jak wariat wolałby pójść na fajny spacer ze swoim właścicielem, coś fajnego porobić, eksplorować teren, później kiedy czuje potrzebę i powinien, odpocząć.

Lata pracy z tymi psami, a w szczególności z psami typu bull, które były w schroniskach, pokazały mi, jak te psy potrzebują czegoś całkiem innego, tylko niestety to do czego zostały doprowadzone i do jakiego stanu wołało często o pomstę do nieba 🙄.

Dla przeciętnego człowieka, który nie zna się na psiej psychologii, psy te wyglądały na okropne, na bardzo pobudzone, były bardzo nerwowe, wykazywały zachowania agresywne, nie umiały kompletnie poradzić sobie ze swoimi emocjami. No i znów ktoś by powiedział, że skoro tak się zachowują, to należy je zmęczyć fizycznie 🙄.

A w takiej fazie, to najgorsze, co można by było zrobić, żeby takiego pobudzonego psa zajeżdżać fizycznie. Takie psy potrzebują całkiem innej pracy przede wszystkim robienia wszystkiego w dużym spokoju i opanowaniu. Czy ktoś się kiedyś zastanawiał, dlaczego taka duża ilość tych psów szuka domów, dlaczego jest ich tyle w schroniskach? Nie, nie są to, jak się często najłatwiej mówi, tylko wyjazdy, bądź alergie. Dzieje się często tak, że ludzie najpierw nieumiejętnie prowadzą przez życie te psy, w kółko nakręcają, często szczują na innych ludzi i zwierzęta, uczłowieczają, krzyczą, biją, szarpią, a po czasie tworzą “twora”, którego sami zaczynają się obawiać, ale nie przyznają się do tego. Wolą wrzucić bajkę o na przykład “wyjeździe”.

Często te psy mają przechlapane, bo podchodzi się do nich jak do bezuczuciowych maszyn, które jedno co trzeba, to wytresować 🙄 I co z tego jak pies ma dookoła mnóstwo innych problemów?? Nikogo to nie obchodzi. Kolczatka na szyję, bądź obroża prądowa, albo łańcuszek zaciskowy i jazda. 🙄

A to są tak bardzo uczuciowe i wrażliwe psy ‼️

Kiedy zaadoptowałam mojego Karmela, nie dość, że był on w złym stanie psychicznym, to na dodatek fizycznym. Wyglądał bardzo źle, ale po wykonaniu dużej ilości badań, wyniki we wszystkich pokazały nam, że ze strony medycznej nic mu nie dolegało. To wszystko, jak źle wyglądał fizycznie, działo się od tego, że miał starganą psychikę. Później, kiedy stopniowo zmieniało się na lepsze w jego głowie, od razu było to widać po wyglądzie zewnętrznym.Karmel, kiedy go zaadoptowałam, był strasznie pobudzony, nie mógł sobie kompletnie ze sobą poradzić, ciągle coś sobie chciał wyszukiwać do złapania, do gryzienia. Atakował mnie, innych ludzi i psy. No i co by ktoś, jeżeli w ogóle miałby odwagę zaadoptować takiego psa i widział jak się zachowuje, próbował zrobić??  Pewnie zmęczyc fizycznie, zastraszyć itp.🙄 A właśnie taki pies potrzebował spokoju, spokoju i jeszcze raz spokoju ‼️

Powolutku, kiedy między nami zaczęła być widoczna jakąkolwiek więź, na którą sumiennie musiałam sobie zapracować, wprowadzałam tego psiego chłopca w tajniki ludzkiego życia. A ten psi biedak nie znał prawie nic.
Bał się wszystkiego okropnie, wszelkich przedmiotów, powierzchni. Później na spokojnie zaczęłam wyciągać go z jego fiksacji, wariacji i agresji.

A teraz po latach ten wspaniały psi chłopak pomaga mi w pracy uczyć inne psiaki. Jest spokojny, zrównoważony i bardzo opanowany. Oprócz tego jest przeze mnie bardzo kochany, oczywiście mądrze, szanowany i co najważnjejsze może być sobą, a dzięki temu pokazuje co lubi i co chce i czego potrzebuje. I jedno jest pewne, on uwielbia spokój, odpoczynek, fajne spacerki, wszelkie zajęcia umysłowe i fizyczne w odpowiedni sposób dawkowane. I jedno jest pewne. Pod żadnym względem ten pies nie potrzebuje jakichkolwiek wariactw fundowanych mu ze strony człowieka i sam nie chce być psim wariatem.

Karmel ❤️