Czy to normalne?

Ostatnio miałam spotkanie z rodzinką, która bardzo mocno przeżywa i jest bardzo mocno zmartwiona niepożądanymi zachowaniami swojego psa. Ale w sumie to rodzinka bardzo mocno się zagubiła, bo wcześniej zanim do mnie trafiła miała spotkanie z inną osobą i ta im powiedziała, żeby się nie martwili, że ten ich sześciomiesięczny szczeniaczek 🙈 jest taki, bo to normalne. Że ona ma też psa w podobnym wieku i że tak samo się zachowuje.

Czyli padały pytania i odpowiedzi w stylu:

— Co mamy zrobić jak on nas tak strasznie gryzie? 🙍‍♀️🙎‍♂️

😃– Oj proszę nie przesadzać, to typowe dla szczeniaczków, mój też mnie gryzie.

— Ale nas to boli, szczególnie nasze dziecko 🙍‍♀️🙎‍♂️

😃– To niech dziecko i wy również chodźcie z szarpakami i jak piesek zaczyna gryźć, to zacznijcie się z nim wygłupiać i szarpać.

— Ale dziecko już tak próbowało i piesek mocno złapał, poszarpał ubranie i ugryzł 🙍‍♀️🙎‍♂️

😃– To w dupę trzeba mu dać, albo niech pan podejdzie i złapie mocno za ucho i najlepiej wykręci.

— Nie chcielibyśmy bić, ani w żaden sposób krzywdzić swojego psa, nie można inaczej? 🙍‍♀️🙎‍♂️

😃– No to jak wy go chcecie wychować? Inaczej się nie da. Pies musi znać swoje miejsce w szeregu. Tak trzeba jak mówię, inaczej się nie da, mój też już wie co to znaczy, jak pokazuje pasek.

— No a co mamy zrobić, bo nie dajemy rady go utrzymać na dworze, ja to jeszcze mam siłę, ale żonie wyrywa ręce, ciągle szczeka, skacze, doskakuje do nas i strasznie się z nami szarpie? 🙍‍♀️🙎‍♂️

😃– Aj to normalne w tym wieku, on chce się bawić, on jest taki żywiołowy, mój też ma takiego palmusa, że już kilka smyczy mi przegryzł, ale on tak domaga się zabawy, np. ja swojego trochę uczę już ładnego chodzenia na kolczatce, cwaniak wie, że jak będzie nieposłuszny, to powisi sobie trochę, jeszcze trochę i będziemy trenować posłuszeństwo, ale to już z obrożą prądową…

No niestety po takich rozmowach faktycznie można zgłupieć i to mocno 😫 No bo skoro ktoś tak mówi i jak to mówi o sobie, że zajmuje się psami, to w pierwszej fazie można zgłupieć i pomyśleć, że chyba ma rację. Bo przecież zgłasza się człowiek z problemami, które bardzo doskwierają rodzinie, gdzie wszyscy się martwią, obawiają, a słyszy, że przecież nic się nie dzieje, że to normalne, że piesek tak robi, że ma taki temperament, a że gryzie dziecko. To niech tatuś z mamusią wsadzą dziecku do rączki szarpaczek i wtedy jak pies doskakuje do dziecka, to niech się dziecko zaczyna z nim szarpać 😫, a jak nic to nie pomoże, to niech tatuś wpierniczy pieskowi 😫 No przecież osoby tresującej piesek już zna pasek. 😫

Dobrze, że już większa część właścicieli nie chce w ten sposób postępować i dobrze, że w ich głowach zapala się kontrolka, że raczej nic nie jest normalne, jak im się wmawia i nie chcą pomimo wszystko źle traktować swoich psiaków. Przede wszystkim sześciomiesięczny pies to już nie szczeniaczek ‼️ Ktoś, kto nazywa sześciomiesięcznego psa jeszcze niemyślącym szczeniaczkiem, to naprawdę może niech zacznie od edukacji etapów rozwoju psa domowego‼️ W szóstym miesiącu życia to psy przeważnie będąc w fazie mlodzieńczej zaczynają osiągać dojrzałość płciową.

Następna sprawa, to jak można wmawiać zaniepokojonej rodzinie, gdzie zarówno w środowisku domowym, jak i na zewnątrz nie dzieje się dobrze, że to normalne, że tak ma być 🤔😫 Nic nie jest normalne i słusznie rodzina jest zaniepokojona i nie ma żadnego usprawiedliwienia dla danej sytuacji. Nie jest to normalne, że sześciomiesięczny pies się rzuca na domowników, że pies szarpie, że pies gryzie, że ciągle szczeka, że na dworze rzuca się na wszystkich, że szarpie się na smyczy, że doskakuje, że nie można z nim normalnie się przejść ‼️ I nie ma żadnego usprawiedliwienia dla jakiejkolwiek rasy, nie dajmy sobie tego wmówić ☝️

Jeżeli dzieją się takie rzeczy, to znaczy, że coś jest nie tak i należy umiejętnie nad wszystkim popracować, a najpierw przede wszystkim zdiagnozować psiaka, zobaczyć co się z nim dzieje, jakie ma emocje i w momencie sprawdzania danie mu być sobą, a nie z automatu go zastraszać, tłamsić, zakładać cholerną kolczatkę, łańcuszek zaciskowy, czy obrożę prądową. Tylko, aby ktoś umiejętnie pomógł rodzinie, musi się znać na tej pomocy, mieć dużą wiedzę i pojęcie i przede wszystkim w specjalnie kontrolowanych warunkach zewnętrznych powinien dać być sobą temu psu, aby potem móc umiejętnie mu pomóc. Ale to nie jest ani proste, ani łatwe i często bardzo ryzykowne.

Ogrom ludzi przypisuje sobie przeróżne nazwy, przeróżne tytuły, a tak naprawdę nie mają kompletnie pojęcia o jakiejkolwiek mądrej pracy z psami, między innymi zero pojęcia na temat resocjalizacji. Zresztą, jeżeli ktoś udziela się w temacie, a sam ma psa, nad którym nie ma żadnej mądrej kontroli, jeżeli uważa, że to normalne, że jego “wychowywany”przez niego od małego siedmiomiesięczny pies też się szarpie na smyczy, że ma ogromny temperament, dlatego na wszystko się rzuca i że już tak dobrze zna pasek i poznał kolczatkę, to ja pozostawię już to bez komentarza.

Do artykułu dodaję zdjęcie mojego rewelacyjnie przygotowanego do życia Mufasy, który od początku był bardzo mądrze i humanitarne prowadzony i teraz jest tak wspaniałym, mądrym, zrównoważonym psychicznie psem, który uczy i pomaga bardzo mocno innym naszym psim uczniom 🐕👨‍🎓.