Emocje, emocje, emocje i chodzenie na smyczy.

Bardzo wielu właścicieli ma często duży problem z tym, aby ich pies poprawnie chodził na smyczy. I niestety wiele też osób wyodrębnia to jako jeden problem i myśli, że to się da tylko “wypracować” i że już będzie fajnie. Stąd często właściciele bez żadnego pomyślunku i zastanowienia poddają psy tresurom, gdzie w bardzo brzydki i niehumanitarny sposób każe się psom “ładnie” chodzić na placu przy nodze. Używa się do tego krzyku, szarpania, bicia, zastraszania, kopania, szturchania, korekt, kolczatek, łańcuszów zaciskowych i obroży prądowych. Czyli pies, aby coś wykonał, zostaje stłamszony, “złamany” i pozbawiony swojej godności.

Czego się “uczy” pies w taki sposób? Na pewno niczego dobrego‼️

Pies tak traktowany i przede wszystkim w ogóle nie zrozumiany “uczy” się wyuczonej bezradności, boi się swojego właściciela, nie ufa mu, ale musi być przy nim i spełniać jego chore zachcianki, bo inaczej wie, że w jakiś sposób oberwie. Taki pies żyje w ciągłym stresie, chaosie, ma kłopoty z myśleniem, ma kłopoty ze zdrowiem psychicznym i fizycznym, ale już takich wszystkich następstw tresury nikt nie analizuje i nie łączy niczego z niczym…

Częste problemy dotyczące pies – – smycz – – spacer:

  • pies ciągnie na smyczy
  • pies szarpie się mocno na smyczy
  • pies nie umie chodzić na smyczy
  • pies się kładzie na spacerze
  • pies gryzie smycz
  • pies rzuca się na wszystkich i na wszystko
  • pies szczeka na wszystkich
  • pies gryzie właściciela

Na pewno na początku należy się zastanowić dlaczego tak się dzieje i wbić sobie do głowy jako regułę, że pies nie chce być ani zły, ani z nami walczyć. Bo tak często myśli mnóstwo osób, a jak nie myśli, to zawsze się znajdzie jeden “mądrzejszy” od drugiego i sprzedaje głupoty. Często jest tak, że pies jest niespokojny, że się rzuca na wszystko, bo poprostu nic nie poznał prawidłowo w swoim życiu, podczas spaceru zaczyna go wszystko przerażać, przerastać i daje upust swoim emocjom. A do tego jeszcze właściciel, który kompletnie nie zna się na psiej komunikacji, swoim nieodpowiednim zachowaniem wpycha tego psa w jeszcze większe problemy. Chociażby gadając w kółko w sytuacjach, kiedy powinien milczeć i umiejętnie wesprzeć swojego psa, albo zabrać go z niekomfortowej dla niego sytuacji.

Przygotowanie psa do radzenia sobie ze swoimi emocjami w tym codziennym trudnym dla niego ludzkim życiu wymaga pracy, ale później mamy tego super efekty. Na pewno wszystko trzeba zrobić humanitarnie i przede wszystkim trzeba się na tym znać. Na pewno za nic nie wolno karcić psa, wyżywać się na nim i zmuszać go do czegokolwiek, co jest dla niego niekomfortowe. Jak można zbić, albo wyszarpać swojego psa, czy użyć wszelkich okrutnych rzeczy o których wcześniej wspomniałam, jeżeli on się czegoś wystraszył i zaczął srasznie ciągnąć na smyczy?? 😫 Zanim weźmiemy się za wychowanie swojego psa, zastanówmy się, czy umiemy to zrobić. Bo to wcale nie jest proste i wymaga mnóstwa wiedzy, cierpliwości i spokoju. Wtedy będziemy mieć wspaniałego psiego przyjaciela, który będzie psem stabilnym emocjonalnie, myślącym, będzie z nami współpracował i w sumie to z takim psiakiem człowiek rozumie się bez słów  🙂

Takie szczęśliwe, mądre psy widać od razu, po tym jak idą, jak czują się super przy swoim właścicielu. Czego niestety nie widać u biednych psów, które co chwile dyscyplinowane, szarpane na kolczacie idą przy swoim “panie” jak na skazanie 😫 A na spacerku spokojny Mufasa i Buszka na spokojnie sobie spacerowali przy różnych dla nich dziwnych rzeczach wystawionych w parku. Ale, do tego, żeby tak sobie psiaki radziły ze swoimi emocjami i żeby fajnie chodziły na smyczce, przyzwyczajane są w psim Collegu, gdzie na codzień mają mnóstwo przeróżnych rzeczy, przedmiotów, dźwięków pod dostatkiem.