Jak ja uwielbiam te moje psie dzieciaki.

Uwielbiam w nich tą mądrość, ten wspaniały kontakt z człowiekiem, to częste rozumienie się bez słów, tą chęć bycia przy człowieku, tą normalność. No, ale samo by się to nie stało, gdyby nie mądra miłość, mądra nauka, mądre prowadzenie przez życie, szanowanie potrzeb swoich psiaków i nie uczłowieczanie ich. I tak samo w naszej pracy dążymy do tego, aby nasi psi uczniowie stawali się normalnymi, myślącymi, mądrymi, kontaktowymi psiakami.

Nie ma nic gorszego, jak najpierw kompletny brak zrozumienia swojego psa, potem nieumiejętne prowadzenie go przez życie czego następstwem często mamy obraz psa, który ma słaby kontakt z otaczającym go światem, jest wiecznie nakręcony, wiecznie pobudzony, określany bardzo mylnie jako ADHD, agresywny, bardzo niszczący wszystko w domu, rzucający się na spacerach, zafiksowany na przeróżne przedmioty, w tym piłki, patyki i inne…

Niestety mamy jeszcze mnóstwo “znawców”, którzy przeważnie “od dawna mają psy, to oni wiedzą najlepiej” 🤦‍♀️, którzy żyją ze swoimi psami, ale tak na prawdę to życie to jest jedną wielką porażką, szczególnie dla psa, bo jest on kompletnie niezrozumiany. Dla właścicieli również, bo taki niezrozumiany pies i traktowany nie tak jak powinien nie umie sobie ze sobą poradzić, nie umie kontrolować swoich emocji, ciągle żyje w dużym stresie, a co się z tym wiąże, to właśnie nieumiejętność prawidłowego odpoczynku, ciągle chcenie robienia czegoś, nagminne osaczanie właścicieli w domu, niszczenie domu, załatwianie się w domu, kompletne nie dawanie sobie rady podczas spacerów.

Bardzo dużo ludzi ubiega się do różnych rzeczy w stosunku do swojego psa. Często myślą oni, że tresura psa rozwiąże wszystkie jego problemy, czyli to jak się źle zachowuje w domu, czy podczas spacerów. Niestety to jest bardzo mylne myślenie, można nawet śmiało powiedzieć, że bardzo “płytkie” i bez żadnej głębszej analizy. Jak ma się komuś “naprawić” pies poprzez musztrowanie go na placu i kazanie mu chodzić przy nodze? Jak to ma mu pomóc i w jaki sposób z poradzeniem sobie ze swoimi emocjami w środowisku domowym? Jak musztrowanie psa ma go “nauczyć” i “pomóc” mu w poznaniu wielu rzeczy, których nie zna i się boi , w obyciu w domu? Przede wszystkim, jeżeli się chce zapewnić fajne, dobre życie swojemu psu, to trzeba najpierw uzmysłowić sobie, że żyjemy z innym gatunkiem, który wymaga zrozumienia, który ma swoje potrzeby, który rodząc się nie rodzi się ze znajomością wszystkiego dookoła, ale to wszystko my musimy mu mądrze pokazać, nauczyć przygotować do życia, wspierać umiejętnie i szanować go, a nie zmuszać go do czegoś na przykład siłowo. Bo tak właśnie niestety wygląda życie jeszcze dużej ilości psów.

Czyli brak zrozumienia, zaniżanie psiej godności, gdzie psy jak nie na tresurach, to w domach są popychane, bite, kopane, szarpane, przyglebiane do ziemi, targane na kolczatkach, na łańcuszkach zaciskowych, dostające strzały z obroży prądowej. Mnóstwo ludzi, szczególnie tych wymądrzających się “znawców”, co to oni wiedzą wszystko i najlepiej, no bo przecież od dawna mają te psy 🤦‍♀️, a że większość za domem na łańcuchu, to już inna kwestia 🤦‍♀️, sieją wśród wielu innych zamęt, robią “wodę z mózgu” wmawiając co jest dobre dla danego psa i potem powiela się te bezmózgowe przeróżne “działania”. A pies zrozumieniany, pies mądrze prowadzony, szanowany staje się naszym najwspanialszym czworonożnym przyjacielem, który uwielbia przy nas być i który zrobi dla nas bardzo dużo, nie dlatego że musi, a dlatego, że chce 🐕 A pies niezrozumiany, nieszanowany, bezmyślnie “wychowywany”, tresowany, to pies zagubiony, pobudzony, bądź też w depresji, pies sprawiający znaczące problemy w domu, jak i poza nim.

A na zdjęciu Mafrunia i Mufasa wypoczywają sobie po zajęciach w “domku” LikeDog, obserwują sobie, bo my na ostrych obrotach sprzątamy “domek” LikeDog. Jest normalnie, jest spokojnie 🙂 Nikt na nic się nie rzuca, nikt nie atakuje odkurzacza, nikt nie ucieka przed odkurzaczem. Kiedy prana jest wykładzina, wszyscy wyżej 😉 czekają, nikt nie doskakuje do szczotek, do gąbek. Czyli tak spokojnie i normalnie, a z czym wiele psiaków ma ogromne problemy. A to tylko dlatego, że ich “nauczanie” nie zostało od początku mądrze poprowadzone i tak jak trzeba, czyli brak tak ważnego aspektu, jak nauka poradzenia sobie ze swoimi emocjami w codziennym życiu przy ogromie przeróżnych bodźców.