Kręcenie się psa za swoim ogonem nigdy nie jest żadną zabawą‼️

Jest to bardzo poważny problem, który pozostawiony sam sobie staje się ogromnym problemem dla psa i dla jego właścicieli. Najczęściej zaczyna się tak, że pies zaczyna kręcić się w kółko. Niestety dużo nieświadomych właścicieli bawi ta sytuacja, a ich zachowanie jeszcze bardziej utwierdza psa w tym, co robi. Bardzo wiele osób mówi często, że to było takie słodkie patrzenie się na swojego psa, jak robi kółeczka.

Dlaczego ważna jest konsultacja z behawiorystą?

Pies kręcąc się w kółko zaczyna robić wszystko, by dopaść swój ogon. Po czasie pies już robi to na każdym kroku i nie ma przy tym żadnego z nim kontaktu. Później po czasie dochodzi do strasznego szaleństwa i do tego, że pies gryzie swój ogon do krwi i często go odgryza.

Praca z psem, u którego mamy do czynienia z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi jest bardzo ciężka. I jeżeli właściciel nie podejdzie poważnie do tak wielkiego problemu, nie wyprowadzi się z tego psa. Na początku bardzo ważne jest spróbowanie znalezienia źródła problemu, ale jeżeli ten problem już tak daleko zaszedł u psa, źródeł problemów możemy mieć mnóstwo.

Podczas rehabilitacji takiego psa bardzo umiejętnie należy wpłynąć na jego tryb życia i środowisko. Trzeba ze wszystkim bardzo uważać wszystko bardzo umiejętnie dawkować. Często trafiają z tym problemem do mnie psy, które obsesyjnym kręceniem się za ogonem reagują już na każdą sytuacje, bądź już sobie odgryzły kawałek ogona. Bardzo często takie zachowanie powstaje w wyniku skazania psa na monotonię wielogodzinnego zamknięcia w domu, bądź w kojcu, ale przyczyn tego problemu może być mnóstwo. Jeśli widzimy, że nasz pies zaczyna się kręcić w kółko nie bagatelizujmy tego, tylko jak najszybciej szukajmy profesjonalnej pomocy, udajmy się na konsultację behawioralną, aby nie dopuścić do tragedii.

  • Powyższy filmik z naszego archiwum, to obserwacja psa z bardzo widoczną już nerwicą natręctw na specjalnie przygotowanym do pracy z psami środowisku zróżnicowanym w psim Collegu.
  • Poniższy archiwalny filmik przedstawia, jak robiłyśmy w “domku” LikeDog symulacje wielu zdarzeń i sprawdzałyśmy, jak pies przez nas resocjalizowany w ilu sytuacjach nie radzi sobie ze sobą.