Mądrość psia to stabilne emocje i umiejętność radzenia sobie w codziennym życiu.

Pamiętajmy, że wykonywanie przeróżnych sztuczek, czy poleceń przez psa nie jest wyznacznikiem ani jego mądrości, ani inteligencji. Bo co jest w tym fajnego, jeżeli pies w domu, czy na placu wykona multum sztuczek i poleceń a na codzień nie umie sobie poradzić ze sobą będąc na przykład na spacerze.

“Daj łapę”, “Przybij piątkę”, “Waruj”, “Pif paf” można bardzo szybko nauczyć psa. Przygotowanie psa do codziennego życia wymaga już czegoś o stokroć bardziej złożonego i trzeba się nad tym napracować, ale tego właśnie oczekują i wymagają od nas psy. One nie chcą być uważane za bezduszne roboty, wykonujące w kółko jakieś polecenia, czy mające w kółko podawać łapę.

Psy chcą i potrzebują całkiem czegoś innego, niż większa ilość ludzi ma w głowach zakodowane. Przede wszytkim chcą być zrozumiane i często całe sobą, swoim zachowaniem pokazują, że potrzebują pomocy. Ale mądrej pomocy a nie znęcania się nad nimi na przeróżne sposoby. Oberwanie od właściciela na spacerze za to, że pies nie został do czegoś umiejętnie przygotowany i że się wystraszył, a co za tym idzie, zaczął szarpać się na smyczy i uciekać nie jest zrozumieniem, a pastwieniem się nad psem‼️

Moje psiaki jak coś lubią, to coś zrobią 🙂 Nic na siłę i nikt na nikim nie wywiera żadnej presji i przymusu. Nigdy mi nie zależało na tym, aby robiły jakieś sztuczki, czy coś w tym stylu. Jeżeli coś, to musiały wykazać chęć robienia czegoś. Za to mocno skupiliśmy się nad tym, aby umiejętnie sobie radziły i umiały się odnaleźć w codziennym, ludzkim życiu, które to do łatwych nie należy, nawet dla ludzi.