Mnóstwo ludzi nie powinno mieć psów.

Im bardziej mam do czynienia z większością ludzi, uważam że mnóstwo z nich nie powinno mieć koło siebie żadnego zwierzęcia. Doprawdy często się aż nie dowierza, a w mojej pracy niestety już się nie jednego nasłuchałam i napatrzyłam, co ludzie potrafią zrobić swoim zwierzętom. 😫

I kompletnie nie mam na myśli ludzi uczuciowych, empatycznych, którzy faktycznie szukają pomocy dla swoich ukochanych czworonogów, którzy gdzieś się z niewiedzy po drodze zagubili, ale chcą jak najlepiej wychować, albo pomóc swoim psiakom poradzić sobie ze swoimi problemami. Piszę tutaj o okrutnych, bezuczuciowych psycholach, którzy pod płaszczykiem obrzydliwie zakłamanej “miłości” do swoich bezbronnych zwierząt, tak naprawdę są parszywymi pastwicielami 😫

I to nie tylko mężczyźni, ale i kobiety. Na zewnątrz wielcy “miłośnicy”, och jak to oni nie kochają pieska, jak to chcą dla niego dobrze, a jacy są “wspaniali”, bo co rusz na przykład jedna biega do weterynarza, bo się “martwi”, że piesek jakiś taki obolały, apatyczny, a to ma kłopoty z chodzeniem. Ale już nie powie, że pies tak się czuje i tak zachowuje, bo obrzydliwie i parszywie został przez nią skopany i pobity, no bo ciągle to wraca do niej, że miał być psem wystawowym, żeby ona mogła błyszczeć wśród ludzi, a nie może, bo ten “rasowy kundel, którego już niestety ma do niczego się nie nadaje”. I jak się potem wymizguje, robi z człowieka wariata, wkręca się i na pewno bardzo żałuje, że człowiek wszystko zauważył i że u niego nie znajdzie poparcia dla swojego obrzydliwego sadyzmu.

Mnóstwo psów bardzo, ale to bardzo cierpi w swoich domach, cierpi i to okrutnie. I nic się nie zrobi z tym, ponieważ pastwiciele w czterech ścianach domu, mieszkania, kojca bardzo “umiejętnie” je krzywdzą, robią dużo w “białych rękawiczkach”, a na zewnątrz przyjmują maskę “wielbiciela psów” i nawet potrafią się dla potrzeb swojej parszywej maski “zszokować”, że jak to ktoś mógłby zrobić krzywdę zwierzęciu. Myślę, że przyjdzie kiedyś taki czas, że ci wszyscy parszywi pastwiciele zapłacą za wszystkie krzywdy, jakie wyrządzili i wyrządzają swoim zwierzętom.

Na zdjęciu moja przecudowna Ridziulka, która została zaadoptowana przeze mnie sześć lat temu i z pewnością, na to co się z nią na początku działo, miała bardzo paskudne życie, ale od prawie sześciu lat żyje otoczona ogromną miłością, w ogromnym szacunku i teraz nie musi się nikogo bać, przed nikim kulić, nie atakuje, tylko duma bije z niej na kilometr ❤️