Armani

Nasz psi uczeń już niesamowicie się zmienił 🙂Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

W ogóle widać po wyglądzie zewnętrznym i spojrzeniu zawsze najwięcej, kiedy dużo pozytywnych zmian zachodzi w głowie psa. A tutaj Armanek stoi i myśli, co będzie zaraz robił 🙂

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

Nasz psi uczeń z wielkim zainteresowaniem zarówno zawsze czekał, jak i wyszukiwał ukryte pyszności podczas spacerku resocjalizacyjnego. Duży spokój, żadnego już rzucania się na przewodnika, żadnego szarpania smyczy, żadnego gryzienia. Po prostu rewelacja 🙂

 

 

Nasz psi uczeń z zajęć na zajęcia fajnie się zmienia i przede wszystkim otworzył się na świat.

 

Musimy mieć umiejętną kontrolę nad psim chłopcem, ponieważ znienacka potrafi się zerwać i gdyby nie umiejętna kontrola z naszej strony, biegałby bez opamiętania, nie myśląc. Armani coraz ładniej wytrzymuje i radzi sobie ze swoimi emocjami w towarzystwie naszych psiaków. Ma jeszcze niekontrolowane wybuchy, ale jest ich o stokroć mniej. Na drugim placu szkoleniowym na specjalistycznych zabawko-przeszkodach Armani w towarzystwie Mufasy doskonalił koordynację ruchową, równowagę i koncentrację.

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

Na drugim placu szkoleniowym nasz pis uczeń Armani uczy się w każdej sytuacji tolerować chodzenie na smyczy i radzić sobie ze swoimi emocjami w towarzystwie innych psiaków. Musimy jeszcze bardzo uważać, bo wybuchy agresji nasz psi uczeń ma już mocno utrwalone w głowie, ale nie ma ich już tyle, co na początku. Zresztą o czym ja mówię… Na początku nie było szansy, aby psi chłopak był w dość bliskiej odległości przy jakimkolwiek psie.

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

Takie wystanie na smyczce, nie gryzienie jej, ani przewodnika, nie atakowanie już Mufasy, wytrzymanie patrząc na obiekt w ruchu, czyli biegnąca Roxulka to dla Armaniego mega, mega postęp 🙂 Na początku naszej pracy żadne z tych zachowań byłoby niemożliwe.

 

 

Podczas tych ćwiczeń nastąpił duży przełom w naszej pracy z psim chłopcem.

 

Poprzez dotychczasową i teraźniejszą umiejętnie przeprowadzaną resocjalizację w końcu na dobre dotarliśmy do głowy psiego chłopca. A było bardzo ciężko, ponieważ Armani był kompletnie wyłączony na ludzi, nic do niego nie docierało i bez umiejętnej pracy kompletnie by nie dotarło. Mieliśmy do tego bardzo mocne zachowania agresywne zarówno do ludzi, jak i do zwierząt i to teraz wszystko przełamujemy stopniowo. Najważniejsze, że mamy kontakt z psim chłopcem. No i co bardzo ważne. Na początku Armani był kompletnie wyłączony na swoją ukochaną ludzką rodzinkę a teraz jest wielka radość, kiedy jest odbierany z zajęć 🙂

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog. Resocjalizacja.

 

Filmik nr 2.

Po wprowadzeniu odpowiedniej pracy i ćwiczeń na drugim placu szkoleniowym, przy na razie mniejszej ilości bodźców, co w wypadku pracy z Armani jest znaczącym aspektem na początku, nasz psi uczeń już lepiej zaczął reagować na inną osobę przechodzącą obok

 

 

Filmik nr 1.

Nasz psi uczeń jako młodszy psiak był często przez wiele ludzi głaskany, zaczepiany, wpatrywano się w niego, bo jak to nie patrzeć się na takiego ślicznego pieska, co wiele osób jeszcze pomyśli. I właśnie przez takie niewłaściwe zachowania ludzi w stosunku do psiaka, Armani zaczął nie lubić ludzi, wyłączył się na nich i zaczął z wyprzedzeniem atakować napotkane osoby łącznie z pójściem do gryzienia. I dla psiaka i jego ukochanych właścicieli stało się to bardzo niebezpieczne. Ciężko też było zapanować nad psiakiem, ponieważ jak się wkurzył wskakiwał na przewodnika i szarpał, a jak nie w ten sposób, to zaczynał szarpać smycz. ‼️ Musimy zdać sobie sprawę z tego, że większość psów nie znosi, żeby ktoś obcy do nich podchodził, dotykał, ciumkał, wpatrywał się. Przez psy odbierane to jest jako napaść ‼️ A jeżeli przewodnik na to pozwala, pies nie czuje się wtedy przy nim bezpiecznie, ponieważ nie ma w nim wsparcia 👈👈 Podczas zajęć robiliśmy symulacje spacerową i sprawdzaliśmy zachowanie Armaniego.
Oczywiście z zachowaniem ostrożności.

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

Tutaj robiliśmy symulacje spaceru na środowisku zróżnicowanym i sprawdzaliśmy, ile do tej pory dzięki umiejętnej i systematycznej pracy z psim chłopcem udało nam się osiągnąć. Na pewno ogromnym postępem jest to, że Armani potrafi już trochę w spokoju wystać w otoczeniu innych psów. Wcześniej psi chłopak dostawał szału, wyrywał się bardzo mocno, rzucał się, gryzł smycz, a jak nie smycz, to doskakiwał do człowieka, kiedy tylko nie mógł osiągnąć zamierzonego celu, czyli doskoczyć do upatrzonego obiektu. Jego ukochana właścicielka nie mogła go w ogóle utrzymać i z psiakiem nie było żadnego kontaktu. Teraz już zaczęliśmy łapać kontakt z psim uczniem i przygotowujemy go tak, aby przeszedł w spokoju i na kontakcie ze swoimi właścicielami, kiedy dookoła ma jakieś bodźce.

 

Psiak na pewno nie będzie “kochał” wielu psów i należy bardzo uważać na złudne sygnały, a mianowicie na to, że w wielu sytuacjach wydaje się już być spokojny, ale to tylko bardzo złudny widok, po którym psiak szybko przechodzi do ataku. Armani ma jeszcze duży problem z prawidłową psią komunikacją i przy bliższym spotkaniu z psiakiem opanowanym, który bardzo ładnie staje, daje mu się obwąchać, co widać w przypadku Roxulki, nie zachowuje się tak samo, tylko po chwili bardzo brzydko wykonuje skok na Roxe. W prawidłowej psiej komunikacji takie niepożądane zachowania są niedopuszczalne. To tak samo, jakbyśmy się z kimś kulturalnie przywitali, a ten ktoś w zamian przyłożył nam kopa. Dlatego w przeprowadzany procesie resocjalizacji, trzeba robić wszystko przemyślanie, z głową i rozsądnie. Nigdy nie można puścić luzem psa, który nie zna psiej komunikacji, który wykazuje zachowania agresywne w stosunku do innych psów, luzem z innym psem w myśl, że jakoś się “dogadają”. Właśnie takie nieprzemyślane zachowania ze strony ludzi mają później opłakane skutki względem psów a nawet i ludzi, bo często kończy się to pogryzieniem ‼️

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

Systematycznie, poprzez umiejętne ćwiczenia docieramy do głowy psiego chłopca i już osiągamy fajne rezultaty. Nasz psi uczeń staje się kontaktowy, zaczyna mieć świadomość swojego ciała i dzielnie walczy ze swoimi napadami agresji, jest tego o stokroć mniej.

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog. Symulacja spaceru.

 

Filmik nr 1.

Aby jak najlepiej pomóc naszym psim uczniom, zawsze musimy zobaczyć ich zachowanie w tych trudnych sytuacjach, gdzie jest i ciężko właścicielowi i samemu psu. Do tego służą właśnie przeróżne symulacje, podczas których odtwarzamy pewne zachowania. Tutaj sprawdzane było, jak faktycznie psi chłopiec szarpie smycz podczas spaceru, z czym duży problem ma jego ukochana rodzinka.

 

 

Filmik nr 2.

Tutaj już mamy pierwsze zareagowanie Armaniego na słowo “nie”, którego psi chłopak jest cały czas u nas uczony, no i jego ukochana ludzka rodzinka, jak tylko może przykłada się do zmiany swoich dotychczasowych zachowań, dlatego trochę zaczyna się w głowie zmieniać u psiego ucznia na lepsze 🙂

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog.

 

Na drugim placu szkoleniowym na specjalistycznych zabawko-przeszkodach pracowaliśmy z psim uczniem nad poprawieniem koordynacji, świadomości tylnych kończyn, równowagi i koncentracji.

 

 

Armani pod opieką ekipy LikeDog. Symulacja spaceru.

 

Na zajęciach sprawdzałyśmy co się dzieje z psim chłopcem podczas pójścia na smyczy. To na co bardzo narzeka jego ukochana właścicielka. Faktycznie na przestrzeni zewnętrznej nie ma z psim chłopcem żadnego kontaktu. Ciągnie, bardzo wybiera sobie kierunki, ale w sumie to nie zdaje sobie sprawy co chcę robić. To jest wszystko bardzo mechaniczne i odbywa się na działaniu przeciwstawnym. Ten bunt, o którym wcześniej rozmawiałyśmy, to nie jest do końca bunt, tylko do tej pory psiak nie miał żadnych jasnych informacji i nie został nauczony umiejętnego chodzenia na smyczy. Tutaj nie miałyśmy szarpania smyczy, z czym ma też problem ukochana rodzinka psiego chłopca, ale sprawdzenie zachowania trwało krótko.

 

 

Armani. Konsultacja behawioralna.

 

Psi chłopiec przyjechał wraz ze swoją ukochaną rodzinką na konsultację do psiego Collegu. Ukochaną właścicielkę zaczęły martwić pojawiające się zachowania agresywne zarówno do ludzi, jak i do zwierząt. Z psim chłopcem jest słaby kontakt, żyje na swoich zasadach, na spacerach bardzo ciągnie, że ciężko go utrzymać. Gryzie i szarpie smycz. Do tego psi chłopczyk z wielkiej miłości został bardzo ” uczłowieczony” i nie jest mu z tym dobrze. Całym sobą pokazuje, że potrzebuje innego i spokojnego prowadzenia go w życiu. Na szczęście Armani ma super ludzką rodzinkę, która zdała sobie sprawę z tych wszystkich rzeczy i chce, aby tak zrobić, aby wszystkim się żyło dobrze.