Bono

Resocjalizacja Bono.

 

Film nr 1.

Psi chłopak ma zaburzoną psią komunikację i jeszcze nie wie, o co we wszystkim chodzi i jak komunikować się z innymi psami. Przez to, że kiedyś uczestniczył w spotkaniach z innymi psami i nie był najprawdopodobniej “odczytywany”, jak należy, korygowany i “potraktowany” strzałami z obroży prądowej, psi chłopak “nauczył” się bardzo na pierwszy rzut oka brzydko wyskakiwać do innych psów i też do ludzi. Widać po Bono w pewnych sytuacjach, że wyskakuje do innego psa, nie po to, bo jest agresywny, a poprostu wyprzedza fakty, bo przez stosowanie “korekt” i obroży prądowej z automatu pies mu się kojarzy z bólem. Gdyby faktycznie nie zaczęto nad tym pracować, to wszystko, ta cała frustracja przerodziłaby się w końcu w agresję.

 

Bono nie musi i najprawdopodobniej nie będzie “kochał” innych psów, ale musi się nauczyć w momentach kiedy widzi innego psa, podążać za przewodnikiem, a nie szarpać i rzucać się. A tak robił i ciężko go było utrzymać i w momencie wybuchu nic do niego nie docierało. Po stopniowych etapach naszej pracy, zaczęliśmy teraz uczyć ukochaną właścicielkę Bono przechodzenia z nim wśród psiaków i zabierania go z sytuacji. Oczywiście psi nauczyciele, oazy spokoju. Ukochana właścicielka psiego chłopca bardzo dzielnie z nim pracowała, widać już ogromne postępy. Konkret, stanowczość i odpowiednie nadanie trasy przez przewodnika. Małymi kroczkami do przodu. Najważniejsze, że Bono już nigdy nie będzie miał wprowadzonych żadnych beznadziejnych “korekt”, żadnych obroży prądowych i kolczatka po mojej konsultacji też została odstawiona “do kąta”, za co się również należy pochwała dla ukochanych właścicieli Bono.

 

 

Film nr 2.

Chwila przerwy na odpoczynek pomiędzy sesjami rehabilitacyjnymi na drugim placu szkoleniowym. Psiaki uczące i uczestniczące w resocjalizacji: Buszka i Mufasa.

 

 

Bono pod opieką ekipy LikeDog.

 

Film nr 1.

Na spokojnie przyzwyczajamy psiego chłopca do radzenia sobie z widokiem innego psiaka w ruchu. W roli psiaka uczącego: Roxulka 🤗

 

 

Film nr 2.

Widać po Bono, że jest bardzo ciekawy wszystkiego, ale też nie wie, co ze sobą zrobić, widać zagubienie, podniecenie, ale się nie rzuca.Tutaj na spokojnie są wprowadzane słowa “klucz”, żeby łatwiej można było później dotrzeć do głowy psiego chłopca w przeróżnych sytuacjach.

 

 

Film nr 3.

Tutaj psi chłopiec uczył się spokoju i radzenia sobie ze swoimi emocjami po tym, jak trochę poćwiczył na drugim placu szkoleniowym. Każda chwila spokoju tetaz w wypadku Bono, to rewelacja. Bono widząc inne psy, nie radząc sobie ze sobą, rzucał się do innych psów. Takie niepożądane zachowania są wynikiem tego, że psiak często był w sytuacjach w których nie był zrozumiany.

 

 

Film nr 4.

Nasza Roxulka spokojnie sobie chodziła po specjalistycznej zabawko-przeszkodzie, Bono ją obserwował. Później już kiedy Roxulka sobie zeszła i była bliżej, emocje Bono wzrastały, ale był zabierany z sytuacji i uspokajany krótkimi słowami. U Bono musi być po trochę umiejętne zastosowanie uspokojenia go, ponieważ psiak przez strzały z prądówki, które miały miejsce kiedyś na tresurze w jego mieście, bardzo się zagubił i bardzo źle kojarzy widok psa. Na szczęście jego ukochani właściciele szybko zrozumieli, że taka tresura była dla psiaka straszna i postanowili poszukać dla siebie i swojego ukochanego psiego przyjaciela profesjonalnej pomocy. I tak Bono uczy się w sposób humanitarny, w spokoju i przede wszystkim jest zrozumiany.

 

 

Film nr 5.

Nasz psi uczeń uczy się, co teraz jest dla niego najważniejsze, czyli spokoju i radzenia sobie ze swoimi emocjami w towarzystwie innego psiaka. Bono obserwował Roxulkę i nawet też przez chwilę próbował się położyć, kiedy Roxulka też się położyła.

 

 

Film nr 6.

Tutaj takie trochę zaczepki, widać, że psi chłopak coś próbuje, ale to wszystko nie jest jasne i czytelne dla drugiego psiaka. Zresztą we wszystkim bardzo trzeba uważać, bo Bono momentalnie potrafi się mocno pobudzić i wtedy nie ma kontroli nad swoimi emocjami.

 

 

Po to, aby jak najlepiej pomóc psu i zobaczyć jaki jest, należy, na ile to oczywiście możliwe, dać mu być sobą.

 

Tłumiąc wiele zachowań, korygując, niemądrze kontrolując, używając wszelkich narzędzi awersyjnych, nie damy szansy psu bycia sobą, a co za tym idzie, nie pomożemy mu jak należy. Dlatego tak ważne są umiejętnie przeprowadzone symulacje w odpowiednich warunkach kontrolowanych ☝️ Nasz psi uczeń Bono jakiś czas temu uczęszczał na tresurę, gdzie została użyta obroża prądowa i uczestniczył w organizowanych psich spotkaniach. Z tego co usłyszała jego ukochana właścicielka to to, że psiak jest agresywny do innych psów, ponieważ się rzucał i karą było zastosowanie obroży prądowej, gdzie to tylko pogłębiło problemy i wprowadziło psiaka w większą nerwowość.

 

Na szczęście ukochani właściciele psiaka wiedzieli, że tak nie powinno być i bardzo dobrze szybko zrozumieli, że stosowanie czegoś takiego jest okrutne. Bono zaczął dość wyskakiwać do innych psów i też różnie do ludzi. Ukochani właściciele psiego chłopca bardzo się tym zmartwili i zaczął się im wyłaniać obraz agresywnego psa. A tak nie jest. Bono poprostu niepotrzebnie był “wrzucany” w dziwne sytuacje, musiał mieć kontakt z innymi psami, z którymi nie chciał i nie został nauczony prawidłowej psiej komunikacji. Do tego jeszcze zastosowanie obroży prądowej, “korekt” i psiak został w ten sposób zmuszony do pewnych reakcji w niektórych sytuacjach i co mylnie zostało zinterpretowane jako agresja.

 

Na filmie, gdzie Bono i jego ukochana właścicielka zostali poddani symulacji spacerowej i gdzie daliśmy Bono być sobą, pokazał nam, że nie chce być agresywny, mimo, że dla osób nie znających się w temacie może wyglądać to na agresję, ale tak nie jest. Bono, kiedy zobaczył, że Mufasa stoi i obserwuje, nie chciał też zachowywać się prowokacyjnie, tylko nie do końca umiał wyjść z tej sytuacji, którą sam rozpoczął. Teraz mając już naświetlony pewien obraz, będziemy stopniowo we wszystkim pomagali psiemu chłopakowi, aby zaczął sobie fajniej radzić w życiu i aby umiał na ile to możliwe kontrolować swoje emocje. Na pewno dużym wsparciem będzie dla niego jego ukochana właścicielka, która uczy się dzielnie, jak faktycznie “czytać” zachownia swojego psiego chłopca i jak go we wszystkim umiejętnie prowadzić i wspierać.

 

 

Bono.

 

Najpierw jego ukochana właścicielka przejechała ogrom kilometrów, aby dojechać na zajęcia, a potem dzielnie ćwiczyła ze swoim psim chłopcem na drugim placu szkoleniowym.

 

 

Bono. Konsultacja behawioralna.

 

Ukochani właściciele wraz ze swoim ukochanym psim chłopcem przyjechali na konsultację behawioralną do psiego Collegu. Ludzką rodzinkę psiego chłopca zaczęło martwić trochę niepokojących zachowań. Bono dość mocno szarpie się i rzuca na spacerach do innych psów i jest dość mocno zafiksowany na piłki, kamienie i patyki. Psiak w przeszłości przeszedł tresurę z zastosowaniem “korekt” i obroży prądowej. Na szczęście trwało to krótko, ponieważ ukochani właściciele psiaka nie chcieli, aby był on rażony prądem. Psiak ma mądrych właścicieli i coś im nie pasowało i to jest ogromnym szczęściem dla Bono, że nie musiał nosić tego okropnego dziadostwa, jakim jest obroża prądowa. Wszystko dokładnie sobie omówiliśmy, rodzinka dostała zadania domowe i bierzemy się za pomoc psiemu chłopakowi, żeby jemu się żyło lepiej i jego ukochanej ludzkiej rodzince.