Bruno

Praca z Brunem zakończona…

Wszyscy przeszliśmy razem długą drogę. Najważniejsze, że było warto 🙂 Poznałam bardzo zagubionego psa, po różnych przejściach. Pamiętam, jak na drugim spotkaniu w terenie, został gwałtownie skrócony przez swojego właściciela i rzucił się na mnie, gryząc mnie w rękę. Jego właściciel nie chciał źle, po prostu ktoś go kiedyś “nauczył” tych korekt. Trzymałam się dzielnie podczas dalszej obserwacji i pracy z Brunem, za to po spotkaniu ledwo dojechałam do domu zwijając się z bólu. Nie było by może tak źle, tylko że tą rękę miałam już parę lat temu rozszarpaną. Wiedziałam i czułam, że Bruno to wspaniały pies. Bardzo długo odczulałam go na wyciągniętą rękę, którą atakował. Nikt nie mógł stać w pobliżu jego i jego właściciela, ponieważ warczał i atakował. Bardzo pomogła mi w tym Kasia. Potem moja Buszka, Ridzia… Buszka odegrała ogromną rolę w resocjalizacji Bruna. Nauczyła go odpowiednio reagować i odczytywać mowę “psiego języka“. Bardzo się cieszyłyśmy z Kasią z każdego postępu Bruna. Dałyśmy z siebie wszystko. Bruno dostał ode mnie bardzo profesjonalną pomoc i przeszedł odpowiednio przemyślaną resocjalizację. W moją pracę włożyłam ogrom swojej wiedzy i serca. Bardzo dużo tłumaczyłam i uczyłam właściciela Bruna. Teraz, to jak wykorzysta swoją nabytą wiedzę i czy będzie chciał z niej korzystać, zależy tylko i wyłącznie od niego. Jednym słowem, wszystko w jego rękach. Czasami ważniejszy jest cel, niż wartość, która dla innych jest ważniejsza…

10492504_586300504822039_6340421053434828305_n-horz

10486957_586300388155384_5114350283609533922_n-horz

Nowe znajomości w LikeDog. Zapoznanie Bruna z Roxi.

Bruno zapoznał się z pędziwiatro-wariatuńciem Roxulką 🙂 Podczas takiej interakcji widać, jak bardzo zmieniły się emocje Bruna i jak wiele nauczył się będąc przez ten czas z nami. Bardzo duża zasługa jest w tym wszystkim Buszki, która bardzo umiejętnie rehabilitowała Bruna. Zapoznanie psiaków odbyło się na neutralnym terenie, później przenieśliśmy się wszyscy na teren LikeDog. Roxulka była pierwszy raz. Bruno czuje się już u nas, jak u siebie w domu, więc jak przystało na gospodarza „oprowadzał Roxulkę po „domku” LikeDog. Jak zaistniała potrzeba, umiejętnie pokazywał Roxulce, że trochę przesadza ze swoim temperamentem. Jak zawsze, wszystko odbyło się w przemyślany sposób. Następne spotkanie bardzo fajne, mądre, wiele uczące… Nasz dzielny (również) uczeń, właściciel Brunonka dostał zadania domowe, które na pewno odrobi na szóstkę 🙂

2 (3)-vert

1 (2)-vert

3-vert

4 (3)-horz

4-horz

Nigdy nie używajcie przemocy w wychowaniu psów…

Poprzez fajną, mądrze przemyślaną zabawę uczymy Bruna wielu fajnych rzeczy 🙂

bruno gif

bruno2

bruno3

bruno4

bruno5

10351899_577882925663797_3783944470918805778_n-horz

10363711_577883348997088_5691544104860990335_n-horz

10342411_578504668934956_5531727142347514309_n-horz

10371960_578503645601725_3928964850153689985_n (1)-horz

Zawsze lubimy zaskakiwać naszych podopiecznych czymś przyjemnym 🙂 Dzisiaj Brunonek zajadał pysznego psiego loda specjalnie przygotowanego dla niego 🙂

Bardzo mnie to wzruszyło 🙂

Bruno zapoznawał się z Zuzanką 🙂 🙂 🙂

1-horz

brunozuzia
Bruno testuje z Buszką i Ridzią “domek” LikeDog…

9 (3)-vert

7-vert

 

5 (3)-vert

2-vert

6-vert

 

1 (3)-vert
Komisarz Bruno i spólka 🙂

Pracując z psem, który ma problemy behawioralne, staram się zaobserwować i przewidzieć bodźce wyzwalające, które są zapowiedzią agresji. O wiele łatwiej jest wtedy nauczyć się ich unikania i manipulować nimi w programie zmiany zachowania. Trzeba bardzo skupić się na tym ponieważ jeżeli nie możemy jasno określić czynników poprzedzających, to zwiększa się ryzyko obrażeń, a pies dalej „ćwiczy” niepożądane zachowanie a to wszystko zmniejsza nam szansę na sukces, który chcemy osiągnąć. Podczas modyfikowania zachowań, opiekun psa zostaje przygotowany i nauczony przeze mnie w jaki sposób sprawować kontrolę nad psem i uniemożliwić mu dostęp do bodźców różnicujących, które prowokują zachowanie agresywne. Każdy właściciel musi być bardzo zaangażowany w pracę z agresywnym zwierzęciem, musi zdawać sobie sprawę i zrozumieć wagę każdego kroku w procesie szkolenia i realizację w pełni wszystkich jego etapów. Dotyczy to również całej rodziny z którą pies przebywa. Każdy z domowników musi przestrzegać wymogów kontrolowania psa i realizowania planu zmiany zachowania. Bruno, po wielu swoich przejściach, nie miał praktycznie żadnej motywacji społecznej a kontakt z ludźmi budził w nim poczucie zagrożenia. Jego sygnały były nieumiejętnie przez wielu odczytywane i Bruno musząc sobie radzić zaczął atakować. Wyciągnięta dłoń, nawet nie w jego kierunku wzbudzała w nim bardzo złe skojarzenia. Na szczęście psiak ma swojego kochanego opiekuna, który bardzo go kocha 🙂 (zresztą Bruno też poza nim nie widzi świata 🙂 ) i który postanowił poszukać dla niego fachowej i profesjonalnej pomocy. I tak dzielnie wszyscy pracują nad tym, aby było dobrze 🙂 Poprzez fajne spotkania, spacery, świetną zabawę Bruno cały czas się uczy. I nie tylko Bruno… 🙂

10295693_570472539738169_2172442995705041840_n-horz

10003974_570472613071495_1509819013261946642_n-horz

1-horz-vert

10356279_570472803071476_5925788621899513709_n-vert

10376859_570472516404838_7358600783364825567_n-horz

10403628_570472393071517_4327244716245448293_n-vert
Bruno , Buszka i Ridzia…

1-horz

2-horz

3 (3)-horz

5-horz

7 (5)-horz

Jest nas coraz więcej 🙂

Dzięki zaangażowaniu i ciężkiej pracy nas wszystkich idziemy cały czas do przodu 🙂 Bruno i spółka 🙂
2 (2)-vert

8 (2)-horz

7 (3)-horz

8 (3)-horz

 

6-horz

11 (2)-vert

9-horz

15 (3)-vert

12 (3)-vert

Bruno, Buszka, Aria i Rida 🙂

Ridusia poznała się z Brunonkiem. Bruno już bardzo ładnie zaczął komunikować się z moimi dziewczynami i dobrze czuje się w ich towarzystwie. Teraz dołączyła Ridusia, aby uczyć się dobrych psich relacji. Ja z Ridzią nawiązałam już bardzo silny kontakt i tworzy się między nami coraz mocniejsza więź. Rida czuje, że ma we mnie duże wparcie. Bardzo ważne jest teraz moje zachowanie, ponieważ obserwuje, jak reaguję na jej zachowania. Na te, które chcę, aby wygasić, nie reaguję. Dwa razy musiałam zainterweniować krótkim jednorazowym krzyknięciem “ej”, ponieważ znienacka skoczyła Buszce do gardła i to nie było zabawą. Bardzo ładnie odpuściła. Wszystkie psy bardzo ładnie komunikowały się ze sobą. Coś pięknego jest móc przyglądać się takim komunikacjom. Ale żeby wszystko dobrze zrozumieć, trzeba być bardzo dobrze rozeznanym w temacie komunikacji psów. Nigdy nie można pozwolić, aby jakiś pies źle się czuł w danej grupie. Niestety często jest tak, że ludzie nie znają się na psiej komunikacji i sami wpychają swoje psy w problemy, przyczyniając się mocno do konfliktu między nimi. Psy bardzo ładnie się uczą i współpracują z człowiekiem poprzez różne formy zabawy. Na pewno nie lubią być musztrowane i robić coś na przymus.
Spotykając się na dużej przestrzeni psy mają wszystko zapewnione, co jest bardzo ważną rzeczą, jeżeli chodzi o komunikację między nimi. Mają możliwość odejścia od siebie, jeżeli zachodzi taka konieczność. Ridusia na razie na lonży, reszta psiaków bardzo ładnie przybiega na przywołanie. Szczęśliwe biegają, kopią, eksplorują, a zawołane przychodzą po smaczka, czekając cierpliwie na swoją kolejkę 🙂

1-horz

2 (2)-horz

3-horz

4 (2)-vert

5-vert

6 (4)-horz

7 (3)-vert

9-vert

8 (2)-vert

Poprzez fajną zabawę uczymy się wielu rzeczy…

1 (2)-vert

3-vert

2 (3)-vert

4-vert

10 (3)-vert

11 (3)-vert

8 (2)-horz

9 (3)-vert
Przywitanie Bruna z Buszką. Bruno poznaje Arię.

Nauczanie poprzez naśladowanie.
Podawanie smaczków Buszcze i Ariulce z wyraźnym zaakcentowaniem słowa “proszę” i „masz”, po to aby Bruno się zainteresował. Cały czas pracujemy nad tym, aby wyciągnięta ręka człowieka kojarzyła się z samymi dobrymi rzeczami. Robimy to podczas różnych zabaw.

Zabawy w wodzie.

Wspólne szukanie zabawki.

Bruno, Aria, Buszka.

Pierwsze chwile Bruna bez jego opiekuna…

 

1920294_528413070610783_587965991_n-vert

1964844_528413250610765_1409385686_n-verts
Nasze psy mają doskonałą pamięć i na bardzo długo potrafią zachować wspomnienia. Super, jeżeli te wspomnienia są przyjemne i kojarzą się z czymś fajnym… Jeżeli pies doświadczył czegoś negatywnego, negatywna emocja zostaje często skojarzona i uwarunkowana z wykonywanym zadaniem. Właściciele psów często chcą dla nich jak najlepiej, kochają je całym sercem… Jeżeli nabywają szczeniaczki, często szukają psich przedszkoli, aby móc jeszcze lepiej zrozumieć swojego psiaka i samemu się czegoś nauczyć… Wszystko jest fajnie, jeżeli ktoś kto oferuje takie usługi, zna się na tym co robi. Psie przedszkola są bardzo istotne i ważne dla szczeniaczków, ale jeżeli są nieumiejętnie zorganizowane, potrafią przysporzyć psiakom wiele problemów i spowodować w nich traumę na całe życie. Życzę Wszystkim psiakom, żeby miał tak oddanego opiekuna jak Bruno. Bruna kocha cała jego rodzina, ale w szczególności jedna osoba zajmuje się nim bardzo. Opiekun Bruna od samego początku chciał dla niego jak najlepiej. Nie zawsze to wychodziło z wielu przyczyn… Bruno jest wspaniałym psem…Ma dużo swoich problemów… Patrząc na niego, widzę w nim moją Abrę sprzed lat, której psychika w wyniku złej “tresury” została straszliwie zniszczona… Jeżeli pracujemy z psem, obserwujmy, obserwujmy i jeszcze raz obserwujmy jego emocje…Wspierajmy go mądrze, odpuszczajmy, kiedy trzeba i zawsze bądźmy dla niego wsparciem… To co zawsze powtarzam…Psy są całkowicie od nas uzależnione i mają tylko nas…

Kontekst jest zawsze najważniejszy…

 

Zawsze najpierw określamy kontekst, a później znaczenie zachowania. Nasze spotkanie w innym miejscu. Bruno miał czekać na nas ze swoim opiekunem w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Ostatnio, obserwując Bruna w parku, zaobserwowałam, że im bardziej zaczynaliśmy przebywać w pobliżu przechodzących ludzi, biegających dzieci, to psiak zaczął się bardzo stresować. Zaczynał nienaturalnie się kłaść i zaliczać tzw. “odlot”. Jak zaczynaliśmy trochę iść, próbował cały stres wyładować na Buszcze i na nas. Spacer bardzo spokojny, umiarkowany. Bruno nie miał czym się zmęczyć. Taką reakcję i wiele innych zaobserwowałam już u Bruna na dwóch pierwszych spotkaniach. Zaczęłam podejrzewać, że jest to efektem stresu, ale też musiałam wykluczyć w pierwszej kolejności jakiekolwiek choroby psa. Badania kliniczne Bruna przeprowadzone na moją prośbę wykluczyły stan chorobowy psa. Wiemy, że z fizjologicznego punktu widzenia, stres bądź reakcja stresowa są normalnym procesem przystosowawczym, który odgrywa zasadniczą rolę dla przetrwania i przygotowuje zwierzę do szybkiej reakcji na potencjalne niebezpieczne zdarzenie. Ale… Jeśli reakcja stresowa zaczyna przekraczać wszelkie normy, wszystkie procesy uczenia, zapamiętywania, zostają zaburzone a zwierzę zaczyna osiągać stan chronicznego stresu. Jest to bardzo niebezpieczne i bardzo wyniszcza psa pod względem emocjonalnym i fizycznym.

Zanim przyjechałyśmy do Bruna, Bruno miał przed nami spotkanie z innym psem. Nie było to dobre spotkanie. Opiekun Bruna był z Brunem na smyczce, gdy podbiegł do nich pies biegający luzem. Bruno się zdenerwował. Na to po chwili podbiegł właściciel tamtego psa i zaczął wymachiwać smyczą przy psach. Bruno nie znosi, jak się koło niego czymś wymachuje, zresztą nikt tego nie lubi. Głupota i nieodpowiedzialność ludzi, którzy najpierw puszczają swoje psy luzem, a potem je ganiają, wrzeszczą na nie i przede wszystkim stresują psy, które są na smyczce. Podchodziłyśmy z Buszką, Bruno leżał. Stres i nerwy zrobiły już swoje. Bardzo ładnie Buszka się z nim przywitała i zachęciła do pójścia. Chcieliśmy iść spokojnie w stronę innego osiedla w większe skupisko ludzi, ponieważ chciałam sprawdzić, czy to sam park tak na Bruna źle zadziałał, czy w innym miejscu otrzymamy podobne reakcje. Nie można było tego dobrze zaobserwować, ponieważ to niefortunne spotkanie Bruna z innym psem odbiło swoje piętno. Bruno był zdenerwowany, zestresowany, kładł się co chwilę. Jego opiekun bardzo ładnie reagował w takich sytuacjach. Stał i spokojnie czekał (wzorowy uczeń 🙂 ). Jeżeli jesteśmy w takiej sytuacji, nigdy nie wolno szarpać psa, ani wywoływać jakiejkolwiek awersji. Zresztą nigdy, przenigdy nie należy tego robić. W takich sytuacjach, mimo że serce się ściska, nie może być mowy o nadmiernym współczuciu, ponieważ takim zachowaniem utrudniamy psu odzyskanie pewności siebie. Widząc, co się dzieje z Brunem, postanowiliśmy zawrócić i udać się z psami w spokojniejsze miejsce. Na polach Bruno powoli zaczął się odstresowywać i po chwili z Buszką radośnie sobie biegali.

Bruno i Buszka 🙂

Bardzo miłe już przywitanie psiaków, którego niestety nie widać, ponieważ wszyscy zapomnieli o filmowaniu i robieniu zdjęć :). Trochę zdyscyplinowania Brunonka przez Buszkę i spokojny spacerek 🙂

1620885_523025374482886_1229364382_n-horz

1891072_523026057816151_331195_n-horz

1920257_523025314482892_1365591685_n-vert

1456085_523025634482860_1061574737_n-horz

547917_523025451149545_333989637_n-horz
Zapoznanie z Buszką…

Buszka rozpoczęła pracę z Brunonkiem. Podczas dzisiejszego zapoznania psiaki zademonstrowały swoje statusy i to, co uważają za swoje mocne strony. Później rozpoczęła się nauka poprzez naśladowanie…Było tez krótkie spotkanie Bruna z dziećmi. Bruno poprzyglądał się chłopakom i zobaczył, że nie mają żadnych złych zamiarów. My wytłumaczyliśmy chłopcom, jak mają się zachowywać, jak podejdzie obcy pies. Dzieciaki miały trochę strachu, ale spisały się na medal 🙂
1794658_522034527915304_928697971_n-horz

1920545_522034597915297_361029497_n-vert

1796652_522037377915019_350019327_n-horz

1899935_522035431248547_1852575390_n-vert

1609872_522037324581691_592659327_n-vert

1972277_522031377915619_1125526432_n-horz

12389_522035457915211_853824958_n-vert

Zaczynamy pracę nad rehabilitacją społeczną. Buszka zaczyna pomagać nam w pracy z Brunem. W związku z tym, że Bruna stopień ugryzienia jest na poziomie wyższym, psiak ze względu na cele bezpieczeństwa dotyczące ludzi i zwierząt ma założony kaganiec. Zapoznanie psów na początku wygląda na dość burzliwe. Buszka bardzo szybko odczytuje siłę Bruna. Bruno pewny siebie, dumny prze na Buszkę. Przyjmuje postawę taką, aby wydawał się Buszce jeszcze większy niż jest. Buszka wycofuje się, piskliwie szczekając, równocześnie pokazując Brunowi, że nie jest fajna jego postawa. Bruno ma duże problemy ze swoim zachowaniem i Busza bardzo szybko wszystko odczytała. Busza robi wszystko, aby zniechęcić Bruna do takiej postawy. Gdyby był to pies o innej psychice, niż Buszka mogłoby to dość do walki między psami.

Buszka i Bruno. Zapoznanie cz.1

Buszka i Bruno. Zapoznanie cz.2

Buszka i Bruno. Zapoznanie cz.3

Busza “zamiera”, pokazuje Brunowi, że ona nie ma żadnych złych zamiarów i sama prosi o zostawienie jej w spokoju. Gdy udaje się jej opanować sytuację, zaczyna dyscyplinować Bruna i zniechęcać go do nieodpowiednich zachowań a zachęcać do właściwych. Po czasie sytuacja w miarę się stabilizuje. Psy zaczynają wchodzić między sobą w interakcję. Bruno zaczyna obserwować i naśladować Buszkę.

Buszka i Bruno. Zamarcie.

Buszka i Bruno. Obserwowanie i naśladowanie.

Buszka i Bruno.

Treningi rehabilitacyjne psów…

Jeżeli się nie znasz i nie jesteś do tego upoważniony, nie przeprowadzaj treningów rehabilitacyjnych psów. Takie treningi to nie bajka… To duża odpowiedzialność… Po ostatnich zdjęciach Buszki i Brunonka, dostałam wiele zapytań odnośnie pracy z psami. Wiem, że zdjęcia zachwyciły wiele osób, ale tak jak zawsze powtarzam… Kolorowe zdjęcia to nie wszystko. Za nimi kryje się ogrom pracy… Przede wszystkim, żeby zrozumieć psy, musimy znać i umiejętnie interpretować komunikację społeczną psów. Nic nie może dziać się przypadkiem ze stwierdzeniem, którego nie znoszę, że jakoś to będzie… Osoba, która przeprowadza trening rehabilitacyjny, powinna mieć wszystko bardzo dobrze przemyślane i przeanalizowane. Musi zdawać sobie sprawę, że każdy pies jest inny i inne będą jego reakcje na dane zdarzenia. Opracowując i realizując sesję z psem rehabilitowanym, należy wziąć pod uwagę wszystko za i przeciw. Musimy pamiętać, że podczas takich spotkań priorytetem jest dobrostan zwierząt a także bezpieczeństwo ludzi. Należy wszystko bardzo uważnie obserwować. Jeżeli dochodzi do ciężkiej sytuacji, należy interweniować. Zawsze podczas takich spotkań obecni są opiekunowie psów, którzy w umiejętny sposób, jeżeli zachodzi taka potrzeba, interweniują. Podczas takiego spotkania, każdy z psów musi mieć zawsze możliwość wyboru zachowania. Psy muszą mieć przestrzeń i zawsze powinny mieć możliwość wyboru i wyjścia z danych sytuacji. Podczas takich sesji bardzo istotną rolę odgrywa pies “profesor”, który wykazuje dobre kompetencje społeczne. Zadaniem takiego psa, jest zdyscyplinowanie drugiego psa zdecydowaną reakcją, lub ignorowanie niepożądanych zachowań. Pies “profesor” musi być silny, nie zniechęcać się łatwo do niewłaściwych zachowań ze strony drugiego psa a jednocześnie powinien zacząć skłaniać go do odpowiednich zachowań i utrzymać z nim normalne relacje społeczne. Często pies “profesor” poprzez zabawę zdoła wygasić, bądź wyeliminować nieodpowiednie zachowania i wzmocnić właściwe. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że psa “profesora” bardzo takie sesje męczą. Po takim spotkaniu, musi mieć spokój i czas na odpoczynek. Podsumowując, jeżeli nie mamy wystarczającej wiedzy, jak powinno pomóc się psu z problemami to nie bierzmy się za to. Zamiast pomóc, możemy nieodwracalnie zaszkodzić. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi…

Pierwsze spacery…

Spacerujemy, stoimy, siedzimy, leżymy i obserwujemy.
2 (2)

1
Zapoznanie się…

Zapoznanie się i przygotowanie się do dalszych spotkań.

1795670_515332155252208_1874601512_n-horz

1620461_515332128585544_1860538983_n-vert