Forest

Forest. Mufasa i Roxulka jako psiaki uczące.

 

Kiedy właściciel psa zgłasza się do nas i mówi nam o problemach swojego psa i podczas początkowych spotkań i obserwacji i kiedy tylko jest możliwość, zawsze na początku robimy wiele symulacj w warunkach kontrolowanych. Takie symulacje są bardzo ważne i zawsze na ile to możliwe odtwarzamy kawałki codziennego życia, aby na początku sprawdzić, co może pies zrobić w danej sytuacji,czy faktycznie tak się zachowuje, jak alarmuje nam często właściciel. Takie symulacje są również bardzo ważne, ponieważ zanim plan resocjalizacji zacznie działać, właściciel musi sobie umieć dawać radę na codzień na przykład z bardzo rzucającym się psem na spacerach.

 

W przypadku naszego psiego ucznia, który bardzo mocno rzucał się zauważyszy psy i ludzi w swoim otoczeniu na przykład na spacerze, jego ukochani właściciele zostali poinstruowani, jak umiejętnie radzić sobie ze swoim psim chłopakiem bez użycia jakichkolwiek awersyjnych metod. W między czasie był realizowany plan resocjalizacji i po czasie nasz psi uczeń coraz lepiej zaczął sobie radzić ze swoimi emocjami w towarzystwie innych psów. Ukochana właścicielka również się bardzo wzmocniła, jej emocje stały się bardzo stabilne i nauczyła się, jak umiejętnie radzić sobie ze swoim psiakiem w wielu sytuacjach.

 

 

Forest. Mufasa i Roxulka jako psiaki uczące.

 

Nasz psi uczeń nieustannie na kolejnych zajęciach uczy się radzenia sobie ze swoimi emocjami, uczy się spokoju, uczy się słuchania swojej właścicielki w różnych momentach, kiedy niepożądane emocje zaczynają sięgać zenitu i Forest chce atakować, a jego ukochana właścicielka uczy się umiejętnej kontroli nad nim. Nasz psi uczeń ma wiele problemów, mści nam się brak odpowiedniej socjalizacji, ale w tym wypadku bardzo się skupiamy na początku na prawidłowej kontroli psa przez swoich przewodników podczas przeróżnych sytuacji. To jest teraz priorytetem, ponieważ psi chłopak w momencie zobaczenia psa, czy też człowieka, albo czegoś innego bardzo startuje i szczególnie jego ukochanej właścicielce jest go bardzo ciężko utrzymać a poza tym jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ psiak od razu chce gryźć.

 

To co już kiedyś na początku analizy zachowania psiego chłopaka napisałam, Forest niepotrzebnie był “wrzucany” w beznadziejne sytuacje z innymi psami, gdzie w końcu doszło do tego, że na widok innego psa, jego sposobem na życie stał się atak. A analizując mocno to niepożądane zachowanie widać, że Forest tego nie chce. Pamiętajmy, żeby być wsparciem dla swoich psów i nie “wrzucajmy” swoich psów w niekomfortowe dla nich sytuacje. Jeżeli ktoś nie zna się na prawidłowej psiej komunikacji, to nigdy nie odczyta dobrze, co w danej chwili nasz pies czuje i co nam pokazuje swoją “mową” ciała. Super jest dla psów, jeśli razem się spotykają, coś robią, ale takie psie spotkania muszą być bardzo przemyślane, bo próbując na siłę “wrzucić” w jakąś sytuację psy, które całe sobą pokazują, że tego nie chcą, doprowadzimy do samych złych zachowań u tych psów, a to później będzie nam się mściło na każdym kroku, tak jak u Foresta.

 

Teraz nasze dzielne psiaki bardzo dużo wytrzymują i razem z nami uczą psiego ucznia spokoju, tego żeby był spokojny w ich towarzystwie i że nie ma sensu atakować i nikt mu nic nie chce zrobić. Forest przez wiele przejść w życiu nie będzie już “kochał” wszystkich psów, ale musi się nauczyć poprawnie funkcjonować w ich otoczeniu.

 

 

Umiejętne przeprowadzanie Foresta.

 

Ukochana właścicielka psiego chłopca dzielnie z nim pracuje i uczy się umiejętnego przeprowadzania psiaka w przeróżnych sytuacjach. Najważniejsze, aby podczas pracy było mnóstwo spokoju, konsekwencji i umiejętnej obserwacji stanu emocji swojego psa. Forest uczył się, aby nie atakować leżącego koło mnie Mufasy i kiedy zaczynał się uspokajać i kontrolować ładnie pokazywał, że nie chce mieć do czynienia z drugim psem.

 

 

Forest.

 

Jak wiemy, psiak kompletnie nie radzi sobie ze swoimi emocjami podczas spacerów. Jest ogromny wyrzut agresji. Na to niepożądane zachowanie stopniowo składało się mnóstwo przeróżnych czynników.

 

  • Przede wszystkim pies nie przeszedł we “wrażliwej fazie życia” odpowiedniej socjalizacji.
  • Forest boi się wielu rzeczy, wielu odgłosów, co bardzo nam pokazało podczas obserwacji jego zachowania na specjalnie przygotowanym do tego środowisku zróżnicowanym w psim Collegu.
  • Druga sprawa, to psiak musiał często być “wrzucany” w sytuacje, w których nie chciał być i nauczył się na wiele spraw reagować agresją.

Zresztą o jednej rozmawialiśmy, gdzie kiedyś jak jego ukochani właściciele szukali pomocy i trafili na “speca” od psich zachowań. Jak został “sprawdzony” psiak??! Otóż został on wypuszczony w grupę psów i ludzi, psy były pobudzone, nerwowe, zresztą jak to często bywa przy takich spędach. Forest musiał wtedy ostro się zestresować, zblokował się bardzo w sobie, nic do niego nie docierało i wtedy został uderzony przez “speca” palcami między żebra i wtedy “spec” stwierdził że z psem nie ma kontaktu, więc trzeba mu założyć obrożę prądową. Nie będę komentowała podłego zachowania “speca”. Powiem tylko jedno, że ktoś taki powinien być trzymany z dala od psów. I miał facet szczęście w tej całej swojej głupocie i paskudnym potraktowaniu psa, że za takie coś nie został przez niego pogryziony.

 

Na szczęście właściciele psiaka, to bardzo mądrzy ludzie i kompletnie im się to nie spodobało. No i teraz musimy to wszystko odpracować i pomóc psiemu chłopakowi poradzić sobie ze swoimi niepożądanymi zachowaniami. Mamy dużo pracy, ponieważ mnóstwo zachowań bardzo mocno się zrytualizowało, a my się musimy przez wszystko przebić umiejętną pracą i dotrzeć do głowy Foresta.

 

Podczas przeróżnych symulacji, które imitują codzienne życie sprawdzamy, jak duży wyrzut agresji ma psiak i wzmacniamy przewodnika, aby w takich sytuacjach umiał umiejętnie kontrolować psa. Ukochani właściciele dzielnie pracują z psim chłopcem i są też dzielni, że na zajęcia pokonują 250 km, aby móc umiejętnie nauczyć się życia ze swoim czworonożnym przyjacielem 🙂

 

 

Psi chłopak bardzo mocno musiał się kiedyś utwierdzić w wielu swoich niepożądanych zachowaniach.

 

Najprawdopodobniej musiało to się zagłębiać podczas psich spotkań, w które pies był wpuszczany. Spacer z Forestem, to jedna wielka męczarnia dla psa i jego właścicieli. Psi chłopak rzuca się na wszystkie psy i też na ludzi. Forest do tego nie daje sobie rady z ogarnięciem całokształtu, czyli nadmiar jakiegoś bodźca i się przekierowuje na psa w pobliżu, albo człowieka.

 

Na zajęciach resocjalizacyjnych sprawdzaliśmy zachowanie psiego chłopaka w różnych sytuacjach. Zasada jest taka, że aby pomóc profesjonalnie psu, musimy dać mu być sobą o zobaczyć go w przeróżnych sytuacjach. Forest kiedy wpadnie w szał, nie myśli, kompletnie się nie kontroluje. Do stojącego za siatką Mufasy wykazał bardzo dużą agresję. Gdyby nie było zachowanych środków ostrożności, Forest rzuciłby się na Mufasę. Później po wstępnym wyciszeniu psiaka poprzez zapodanie mu specjalnych ćwiczeń, pracowaliśmy nad nauką ukochanych właścicieli Foresta i uczyliśmy umiejętnego zabrania z sytuacji, gdzie zaczynało dochodzić do agresji. Staraliśmy się też wychwycić czynniki poprzedzające, ale w wypadku jeszcze tak niestabilnego emocjonalnie psa nie jest to do końca możliwie. Zachowanie Foresta w wielu sytuacjach pokazało nam, że pies dość często był w sytuacjach, gdzie był prowokowany do wysyłania sygnałów agresywnych. Teraz w związku z zaistniałą sytuacją właściciele muszą kontrolować środowisko psiaka i wspierać go umiejętnie zabierając z nieprzychylnych dla niego sytuacji.

 

Forest podczas pracy ze swoimi właścicielami, uczył się, że agresywne zachowanie się nie opłaca, a kiedy był umiejętnie prowadzony, pokazywał, że nie do końca chce mieć kontakt z innym psem i odpuszczał, ponieważ czuł umiejętne wsparcie przewodnika.

 

 

Delikatnie, powoli staramy się poprzez maipulowanie przeróżnymi ćwiczeniami dotrzeć do głowy psiego chłopca.

 

Forest już bardziej nam zaufał, niż na pierwszym spotkaniu, gdzie wystartował do mnie i do Kasi, o czym wspominała wcześniej ukochana właścicielka psiego chłopca, że jest problem z niepożądanymi reakcjami i zachowaniami w stosunku do ludzi, no i dość mocno do innych zwierząt. Tak jak wcześniej wspomniałam, docieraliśmy na różne sposoby do głowy psiego chłopca a ukochani właściciele uczyli się panować nad nerwami i przede wszystkim nad odczytywaniem prawidłowej psiej mowy ciała. Forest w wielu sytuacjach bardzo się nakręca nieładnie skacząc na swoich właścicicieli. Ukochani właściciele psiego chłopca bardzo dzielnie się z nim uczyli i pracowali.

↘️↘️ Zawsze często pokazuje nam o stanie psychicznym i fizycznym wygląd zewnętrzny psa. Widzimy po pycholku, że ma taki infantylny wyraz, oczy bardzo często na dużym wytrzeszczu, w wielu sytuacjach psiak nie kontroluje się w ogóle, brak świadomości tylnych łap, duża nadwrażliwość na dźwięki, zaburzona koordynacja ruchów, psiak bardzo wielu przedmiotów nie dostrzega, boi się bardzo wielu rzeczy, nie radzi sobie wtedy ze swoimi emocjami i szuka obiektu do zrzucenia swoich niepożądanych emocji ↖️↖️

 

 

Forest. Konsultacja behawioralna.

 

Ludzka rodzinka przejechała na konsultację behawioralną do Szczecinka do psiego Collegu dość kilometrów, aby pomóc swojemu ukochanemu psiemu chłopakowi no i sobie. Podczas konsultacji jak zawsze przeprowadziłam wyczerpujący wywiad z właścicielami Foresta i obserwowałam zachowania psiego chłopca na specjalnie przygotowanym do pracy z psami środowisku zróżnicowanym.

 

Cała rodzinka już żyła dość nerwowo, ponieważ Forest dawał wszystkim popalić, najbardziej na spacerach, gdzie ciężko z nim normalnie o spokojnie przejść. Do tego widoczna agresja psa do innych ludzi i zwierząt. Forest z kolei nie był zrozumiany, nie tak odczytywano jak trzeba jego zachowania i błędne koło się kręciło. Na początku i to już w psim Collegu ubraliśmy Forestowi szelki i właściciele też zostali poproszeni o ich kupno po powrocie do domu, ponieważ pies od ciągnięcia i podduszania srasznie charczy i widać jak w tych sytuacjach wzrasta ciśnienie wewnątrzgałkowe.

 

Na pewno co widać gołym okiem pies ma straszne braki w socjalizacji, nie radzi sobie z wieloma rzeczami, przeraża go widok wielu rzeczy i ma bardzo mocno zaburzoną komunikację z innymi psami. Obserwując jego zachowanie podczas symulacji spacerowej, gdzie dostrzega innego psa, bardzo mocno daje się zauważyć utratę zdolności kontrolowania swoich reakcji emocjonalnych. Uważam, że Forest był stawiany w sytuacjach, gdzie jego agresja do innych psów stała się środkiem do osiągnięcia celu. Musimy mnóstwo rzeczy odpracować z psim chłopakiem i jego ludzką rodzinką. Zmieniany myślenie, przestajemy go uczłowieczać i zaczynamy pracować, aby w końcu wszystkim zaczęło się żyć jak powinno.