Kazan

Odwiedziny u Kazanka 🙂

Bardzo się serce człowiekowi raduje, kiedy po czasie odwiedza psiaka, z którym pracował i widzi go tak szczęśliwego. Z Kazusiem zakończyłam pracę rok temu. Psiak przeszedł całkowitą resocjalizację. Wszyscy byliśmy szczęśliwi, że się spotkaliśmy. Naszej radości nie było widać końca… 🙂

11063508_782128621905892_5362313398534505142_n 10612798_782129075239180_6797458919575704698_n
10428102_782128995239188_5949364891246154081_n 10346537_782128835239204_6113463423726251721_n
1947694_782129068572514_5060639783099944665_n 19411_782128728572548_2176846829877851634_n
Nasza praca z Kazanem dobiega końca…

Nasza praca z Kazanem dobiegła końca. Rozpoczęta została po wcześniejszym nawiązaniu więzi z psem i oparta na wzajemnym szacunku i zaufaniu… Praca z Kazanem odbywała się stopniowo i z doskonałym skutkiem pies przeszedł przeprowadzoną resocjalizację. Na dzień dzisiejszy Kazan doskonale radzi sobie w każdym środowisku. Nie wykazuje jakiejkolwiek agresji lękowej dotyczącej jeżdżących samochodów. Miał z tym ogromny problem, jak z wieloma innymi rzeczami… Mając duże psychiczne wsparcie od przewodnika jest spragniony zapoznania się ze wszystkim, czego do tej pory nie znał. Naszym marzeniem jest to, aby to wszystko, co zostało wypracowane, było utrwalane. Kazan to cudowny i mądry pies. Praca z nim do łatwych nie należała, ale każdy krok do przodu zrobiony przez psiaka napawał nas wielką radością. Bardzo się cieszymy, że poznałyśmy, mogłyśmy pracować i dać dużo radości tak wspaniałemu psu.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

12
Kazan w mieście…

Na początku rozpoczętej pracy nowe miejsca były dla Kazana wielkim przeżyciem, ponieważ nigdy w takich miejscach nie był. Wszystko budziło w psiaku dużą ekscytację i strach. Przejeżdżający samochód, rower, krzyczące dzieci… Psiak, próbując sobie radzić z ekscytacją i ze stresem, często łapał i gryzł smycz. Teraz Kazan spokojnie mija przechodzących obok ludzi, wykonuje polecenie stój-siad-zostań-idziemy. Nie denerwuje się, jest zrelaksowany i spokojnie podąża za swoim przewodnikiem, któremu ufa.

Kazan – ulica, kijki, kaczki pies…

W trakcie naszej pracy zafundowałyśmy Kazanowi różnorakie bodźce, podczas naszych sesji socjalizacyjnych, zapewniając mu przy tym same pozytywne emocje. Kazan był między innymi w zaprzyjaźnionym warsztacie samochodowym, aby móc lepiej zapoznać się z tymi „strasznymi” dla niego samochodami. Stały i nic od niego nie chciały. Bardzo mu to pomogło i coraz ładniej radził sobie ze swoimi emocjami idąc ulicą. Byliśmy też na dworcu kolejowym i spacerowaliśmy i bawiliśmy się obok przejeżdżających pociągów. Teraz Kazan śmiało kroczy u boku swojego przewodnika przy ruchliwej ulicy, bez strachu mija osoby przemieszczające się z kijkami oraz nie reaguje na pływające w rzeczce kaczki.

Kazan i kaczki.

Kazan nie reaguje na pływające kaczki.

Kazan na pomoście.

W trakcie całego cyklu ćwiczeń chodziłyśmy i ćwiczyłyśmy z Kazanem na pomoście, który często na początku wzbudza wiele strachu. Teraz wejście na pomost i zejście z niego nie stanowi dla Kazana problemu.

Kazan i hałas.

Często nieprzyjemne dla człowieka, a co dopiero dla psa, dźwięki mogą powodować, że pies zaczyna się denerwować, ekscytować lub bać. Tak było na początku z Kazanem, bardzo ekscytował się. Teraz, choć dźwięk taki jak na filmiku, bardzo nieprzyjemny, nie robi na Kazanie wrażenia. Pies podąża za przewodnikiem.

Kazan w sklepie.

Podczas pracy z Kazanem często odwiedzałyśmy nasz ulubiony sklep zoologiczny, gdzie Kazan, jak każdy z naszych psiaków został poczęstowany smakołykami. Teraz Kazan nie ekscytuje się wchodząc do sklepu, obwąchuje kąty, nie ucieka, nie gryzie smyczy.

Zaczynamy uczyć się polecenia “zostań”.

Po nawiązaniu z Kazanem więzi, przyzwyczajeniu go do smyczy, obroży oraz lonży, oswojeniu z samochodami i przejeżdżającymi rowerzystami, nauczeniu obojętnego mijania obcych psów i ludzi, przyszedł czas na nauczenie Kazana nowych podstawowych poleceń. Kazan podczas dotychczasowych spacerów nauczył się już i potrafi ładnie zatrzymać się na polecenie, usiąść oraz zawrócić, nauczył się także polecenia „weź”, „nie”, „zostaw” oraz „do mnie”.
Dzisiaj Kazan zaczął poznawać komendę „zostań”. Przy nauce bardzo ważny jest nasz spokój, cierpliwość i konsekwencja. Pamiętajmy najpierw nauczmy psa tego, co ma robić a następnie sprawmy, by chciał to zrobić. Pamiętajmy, że nic na siłę, takie ćwiczenia muszą sprawiać psu przyjemność i powinien on cieszyć się z pracy z człowiekiem. Jeżeli tak nie jest odpuśćmy sobie. Kazan jest psem, który bardzo szybko się uczy, a kluczem do sukcesu jest przede wszystkim utrwalanie tego, czego nauczyliśmy psa.


Kazan poznaje polecenie zostań. Oglądając filmik nie dziwmy się, że Kazan wielokrotnie zrywał komendę i podchodził do mnie, nigdy wcześniej tego nie znał, dopiero się uczy… Pamiętajmy jak ważne jest, aby nagrodzić psa w odpowiednim momencie, żeby wiedział dokładnie, co wykonuje po naszej myśli, a co nie. Na tym polega nauka i praca z psem.

 

Nieważna pogoda, praca i zabawa muszą być 🙂

Kazan już rewelacyjnie radzi sobie chodząc ulicami, wśród mijających go przeróżnych osób chodzących, jeżdżących na rowerach, a przede wszystkim nie wzruszają go przejeżdżające samochody, które tyle strachu wzbudzały w psiaku. Teraz zabrałyśmy chłopaka do parku, aby pobiegał sobie na lonży i poganiał za swoim ulubionym frisbee. Pochodziliśmy i poćwiczyliśmy na pomoście, który często na początku wzbudza wiele strachu. Pogoda za fajna nie była. Było zimno, padał deszcz, my całe przemoczone, ale zadowolone, że możemy tyle radości sprawić psu i poprzez zabawę nauczyć go wielu fajnych rzeczy.

1
Kazan pierwszy raz z przypiętą lonżą.

2
Kazan pierwszy raz z przypiętą lonżą.

3
Kazan bez strachu zdecydował się w końcu wejść na górkę.

4
Ćwiczymy przynoszenie i zostawianie frisbee na polecenie.

5
Zachęcamy Kazana do wejścia na pomost.

7
Kazan na pomoście.

6
Kazan na pomoście.

8
Utrwalamy Kazanowi jazdę samochodem.

Zapoznanie Kazana z Buszką – psim “profesorem”.

Następna opracowana i zrealizowana przez nas sesja, to spotkanie Kazana z Buszką- moim psim „profesorem”. Busza, jest przygotowywana do pracy i pomocy psom z problemami. Pies, który rehabilituje drugiego psa, jest bardzo dobrze zsocjalizowany, używa właściwych sygnałów i dostarcza rehabilitowanemu psu alternatywnych uwarunkowań. Taki przygotowany pies wykazuje rozwinięte zachowania społeczne i swoim zachowaniem pokazuje rehabilitowanemu psu, że nie akceptuje zachowania rzucanego przez agresora. Pies „profesor” nie daje się tak szybko zastraszyć, ani też przez dłuższy czas nie daje się sprowokować oponentowi. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest to, aby psy poznały się, biegając luzem, oczywiście pod ścisłą kontrolą i nadzorem ludzi. Niestety, nie zawsze jest to wykonalne. Takie zapoznanie biegających luzem psów musi odbywać się na zabezpieczonym, bezpiecznym terenie. Jeżeli jest to obszar otwarty, psy muszą być przez nas trzymane na smyczy, bądź na linkach treningowych. Na pewno pod dużą kontrolą musimy mieć psa z którym pracujemy i za którego jesteśmy odpowiedzialne. Kazan nie miał do tej pory kontaktu z innymi psami, oprócz dwóch psiaków, które z nim mieszkają. Przy powitaniu z Buszą, nie odczytał dobrze jej gestów powitalnych. Ominął rytuały powitania i zaatakował Buszkę. Busza próbowała jeszcze raz w przerwie zachęcić go do rytuałów powitalnych, jednak gdy to nie przyniosło skutków, zaczęła go zdecydowaną reakcją dyscyplinować. Zaczęła go zniechęcać do nieodpowiednich zachowań. Przy tym starała się utrzymać z nim normalne relacje społeczne. Trochę to wszystko potrwało i po jakimś czasie można było zobaczyć pierwsze oznaki rehabilitacji społecznej…

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

12

Kazan z Buszką – psim „profesorem”. Busza, jest przygotowywana do pracy i pomocy psom z problemami.

Cały czas wszystko poznajemy i oswajamy się.

Po naszej pracy i zaobserwowaniu, że możemy, idziemy dalej… Zafundowałyśmy Kazanowi następne różnorakie bodźce, podczas naszych sesji socjalizacyjnych, zapewniając mu przy tym same pozytywne emocje. Kazan był w zaprzyjaźnionym warsztacie samochodowym, aby móc lepiej zapoznać się z tymi „strasznymi” dla niego stworami. Stały i nic od niego nie chciały. Bardzo mu to pomogło i coraz ładniej radził sobie ze swoimi emocjami idąc ulicą. Byliśmy też na dworcu kolejowym i spacerowaliśmy i bawiliśmy się obok przejeżdżających pociągów. Odwiedziliśmy nasz ulubiony sklep, gdzie Kazan, jak każdy z naszych psiaków został poczęstowany smakołykami. Pobyliśmy też chwilę w lecznicy, aby pokazać Kazanowi, że człowiek w fartuszku, to też nic strasznego.

1

2

3
Kazan w warsztacie samochodowym.

1

2

5

3

6
Kazan w zaprzyjaźnionym sklepie zoologicznym.

1

3

2

5

4
Kazan na dworcu kolejowym.

1

2

3
Kazan u weterynarza.

1455155_474622822656475_1924971032_n-vert
Spacer Kazana przy ulicy.

Zaufanie podstawą udanej pracy z psem…

Czasami zdarza się tak, że właściciel nie może uczestniczyć w pracy z psiakiem ze względów życiowych, zdrowotnych itp. Tak jak wcześniej już ostatnio napisałam i ciągle to powtarzam, że aby rozpocząć jakąkolwiek pracę z nowo poznanym przez nas psem, musimy przede wszystkim zaobserwować, czy ten pies chce być z nami i czy nas zaakceptuje. Jeżeli pies wykazuje oznaki jakiegokolwiek strachu, bądź lęku, nigdy nie zgodzimy się, nawet za namową właściciela, aby pies przebywał z nami bez swojego opiekuna. Jeżeli udaje nam się z psiakiem poznać, nawiązać więź i zaczyna nam ufać, możemy pomału wdrażać plan pracy, mając na pierwszym miejscu dobro psa. Kazanek ogromnie się cieszy, jak przychodzimy po niego. Zaufał nam bardzo i czuje, że z naszej strony nie grozi mu żadna krzywda. Nikt nie krzyczy, nie szarpie smyczą, nie bije. Za to swoim zachowaniem pokazuje, że to co wydaje się straszne, tak naprawdę nie jest… Dzielnie pokonujemy wszystkie lęki. Zaczynamy zauważać, że te „straszne” jeżdżące samochody, które wywołują tyle strachu i lęku, nie są takie złe i po prostu tylko sobie jeżdżą. Dla nas najwspanialsze jest to, że psiak w naszym towarzystwie czuje się tak bezpiecznie i dobrze. Kazan mieszka z dwójką swoich przyjaciół: Figusią i Pikusiem. Ta dwójka psiaków z początku nieufna, również wita nas z coraz większą radością. Potrafią już nie siedzieć cały czas przy swojej najukochańszej Pani i jej pilnować. Widzą, że jesteśmy fajne i nie chcemy nikogo skrzywdzić… 🙂 🙂 🙂

1

3

4

6

7
Postępy Kazana…

 

Dzielnie się uczymy.

9

Dzisiaj zabrałyśmy pięknego chłopaka w nowe miejsca. Było to dla niego dużym przeżyciem, ponieważ nigdy w takich miejscach nie był. Wszystko budziło w psiaku dużą ekscytację i strach. Przejeżdżający samochód, rower, krzyczące dzieci…Psiak, próbując sobie radzić z ekscytacją i ze stresem, łapał często i gryzł smycz. Delikatnie, spokojnie, przekierowywałyśmy Kazana na inne rzeczy, co nie było łatwe, ponieważ w tych momentach, najczęściej była łapana i szarpana smycz. Tak niestety często psy próbują rozładować swoje emocje. Poza tym psiak jest uczony chodzenia na smyczy. W takich sytuacjach, musimy pamiętać żeby nie szarpać się z psem, nie krzyczeć. Pies wtedy potrzebuje naszej pomocy i naszego wsparcia. On próbuje radzić sobie ze swoimi emocjami a my musimy wszystko zrobić, by mu w tym pomóc, zniwelować niepożądane zachowanie i zastąpić je zachowaniem, które jest przez nas akceptowane. W takich sytuacjach, zabezpieczamy psa zakładając szelki i obrożę, ponieważ często się zdarza, że pies podczas stresu, bądź ekscytacji w ciągu sekundy potrafi zrzucić obrożę, czego też dzisiaj doświadczyłyśmy. Dwie przypięte smycze bardzo są przydatne w pracy nad psem z takimi problemami. Za każdym razem, kiedy pies zaczyna szarpać smycz, puszczamy i łapiemy drugą, ale musimy to robić płynnie i spokojnie. Gdy psiak wypuszcza smycz, nagradzamy go za takie zachowanie. Musimy pamiętać, że jakiekolwiek krzyki, szarpanie smyczy, próby wyrywania jej psu z pyska, powiększą jeszcze bardziej problem…

10
Ćwiczymy 🙂 🙂 🙂

12
Dzielnie mijamy pieski osiedlowe.

11
Uczymy się jeździć samochodem.

14
Czas spędzamy w parku, wykorzystując każdą chwilę na naukę.

13
Spacer o zmroku.

Rozpoczynamy pracę 🙂

 

1
Pamiętajmy zanim zaczniemy pracować z psem najpierw nawiążmy więź opartą na wzajemnym zaufaniu… Ucząc i pracując z psem, dostosujmy się do jego potrzeb i umiejętności. Nigdy nie róbmy niczego na siłę i nie utrudniajmy psu sytuacji, kiedy oczekujemy reakcji na dany sygnał. Nic tak nie niszczy współpracy z psem i dobrego szkolenia, jak zbyt duże oczekiwania i wymagania względem psa. Nigdy w nauce psa nie używajmy jakiejkolwiek przemocy. Jeżeli będziemy złościć się na psa, bądź używali jakichkolwiek negatywnych sygnałów, spowodujemy, że pies stanie się nerwowy i będzie się nas bał. Nie ma nic smutniejszego, niż widok psa, który się boi… Najpierw nauczmy psa tego, co ma robić a następnie sprawmy, by chciał to zrobić… 🙂 🙂 🙂

2

3

4