Luna

Deszcz nikomu nie straszny 🙂

Luna mimo „płaczącej” pogody dzielnie ćwiczyła ze swoimi właścicielami w plenerze.

13096221_954987411286678_8366041635629602418_n 12524180_954987374620015_4001982680516858325_n
13139147_954987434620009_1045912511909391329_n 13177414_954986967953389_2881674579119807838_n
Lunka… Poznajemy i oswajamy się z widokiem nowej koleżanki.

Dziewczynka przechodzi kolejne etapy resocjalizacji. Jako następna do pracy z Luną została dołączona Ridzia. Ridziulka ma wielkie serce, ale nie jest tak spokojna, jak Ariulka i nie daje sobie bez potrzeby wejść na głowę. Lunka, kiedy już się trochę przyzwyczaiła do Arii, bardzo zaczynała ją męczyć, stosując wiele niepożądanych zachowań. Ridzia prezentowała inne zachowania i uczyła małą, jak można fajnie po psiemu się zachowywać, nie używając przy tym brzydkich zachowań i zębów… Wielka pochwała dla moich dziewczyn, jak ładnie pomagały we wszystkim. Rodzinka Lunki, jak zawsze dzielnie ćwiczyła w ośrodku. Wszyscy bardzo zmokliśmy, ale super daliśmy sobie rade ze wszystkim. Deszcz nikomu w niczym nie przeszkodził 🙂

1919013_915603858558367_1291759976628528641_n

12832399_915604115225008_6354432010673852007_n 10407072_915603798558373_306038714179103918_n
Resocjalizacja Lunki…

Lunka przy ogromnej pomocy Ariulki bardzo ładnie się wszystkiego uczy.

12744634_900971446688275_8005090310864145530_n 12744665_900971443354942_8104854888992885770_n
12745418_900971910021562_7695255436957910338_n 12745683_900972030021550_4952945474567656801_n
12743970_900971730021580_713376432634653561_n 12742445_900971673354919_845197646500703113_n
12734247_900971606688259_3346968789559190802_n 12733411_900972326688187_5196747877974741631_n
12729039_900972026688217_6477284021457222406_n 12718273_900972346688185_1835779360542046357_n
12717390_900971546688265_3551069866331132860_n 12715514_900972166688203_2716391194042319695_n
12705541_900972296688190_6080152279643264709_n 10400307_900971753354911_2664961040968146340_n
12705786_900972376688182_2036337908857891931_n 10336757_900971793354907_2055335603968121109_n
10154245_900972410021512_8294196677242669091_n 12745892_900972416688178_6779005673996575187_n
Podczas nauki szczeniaków musimy wszystko bacznie obserwować i jeszcze raz obserwować…

Każdy psiak jest inny, ma inne potrzeby i problemy… A jeżeli występują problemy i to duże to wszystko, co robimy musi być bardzo przemyślane. Do nauki Lunki została wprowadzona Ariulka, nasza leciwa, opanowana i zabawna labisiowata. Podczas wcześniejszych obserwacji zauważyłam jak Lunka źle reaguje na wszystko dookoła… Po wstępnych przygotowaniach na środowisku zróżnicowanym, postanowiłam ze względu na charakter pierwszą do psiej interakcji wprowadzić Ariulkę. Lunka widząc żywego, ruszającego się psa zaczęła przeraźliwie piszczeć i uciekać, po czym chciała atakować… Widać było, jak Ariula była zszokowana tak dziwnie zachowującym się psiakiem. Na wszystkie sposoby próbowała zachęcić małą do fajnej interakcji. Wszystko bardzo długo trwało, ale po czasie Lunka zaczęła obserwować co robi Ariulka i ją naśladować. I pierwszy sukces w tym, że mała nie chciała się ani razu wbić w siatkę uciekając. Nasze psiaki powinny dostać ordery za to, jak wspaniale pomagają innym psom.

Lunka na środowisku zróżnicowanym.

Dziewczynka zapoznaje się ze środowiskiem zróżnicowanym w ośrodku. Ponieważ u suczki mamy bardzo zaburzony socjal, przeogromny strach na wszystko co, nowe, ze względów bezpieczeństwa zapoznajemy się ze środowiskiem w sposób umiejętnie kontrolowany – na smyczce. Każda nowość powoduje ogromny strach i suczka na wszelkie sposoby chce się znaleźć po drugiej stronie ośrodka. Bardzo spokojnie, używając różnych zachęt pokazujemy Lunce, że świat nie jest taki straszny…

12651374_887373188048101_4732069181282247594_n 12651349_887373044714782_8053189291492485994_n
12647191_887372814714805_158940899119855195_n 12642445_887372828048137_6330403656798640042_n
12651106_887373128048107_1752191046122641935_n 12643020_887372824714804_3179398712934825585_n
12644955_887373138048106_8285594408445003993_n 12643006_887373108048109_4408175761653858124_n
12573030_887373168048103_3100185121850001340_n 12631516_887373014714785_3475144653515525957_n
12565427_887373018048118_4844652353733328033_n 12573190_887373058048114_5941048283301942108_n
12646985_887373214714765_3966736093119720927_n 12651182_887373231381430_4001169602676497970_n
Symulowana “interakcja”.

Dziewczynka w ośrodku na wzbogaconym środowisku stopniowo zaczęła poznawać świat. Tak dobrze i umiejętnie przygotowane środowisko powoduje, że pies zaczyna używać wszystkich swoich zmysłów i poprzez spokojną, niewymuszoną eksplorację zdobywa nowe doświadczenia, buduje pewność siebie, uczy się radzić ze swoimi emocjami i jego więź z właścicielami bardzo mocno się wzmacnia, lub dopiero buduje…. Każdy psiak na wszystko reaguje inaczej i potrzebuje odpowiedniego czasu. Lunka bardzo się wszystkiego boi i jak tylko nie może sobie poradzić, szuka sposobu, aby móc uciec. Jak tylko coś nowego wyłapała, wycofywała się i koniecznie chciała się przedostać na drugą stronę ogrodzenia ośrodka. Lunka bardzo bojaźliwie zareagowała na widok sztucznego psiaka, który został specjalnie przygotowany, aby zaobserwować reakcję suczki. Taka symulowana “interakcja” pomaga suczce zrozumieć, że coś, co wydaje się na początku straszne, to po paru próbach podejścia zaczyna być mniej straszne… Można sobie wyobrazić, ile stresu przeżywa tak bojaźliwy psiak podczas spotkania z żywym psem. Obserwując i wyciągając wnioski podczas obserwacji suczki w ośrodku układam dalszy plan modyfikacji zachowania odpowiedni do występujących problemów.

Symulacja spaceru. Cz.1.

Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, ile rzeczy i zjawisk może stresować naszego psa. Na drodze Lunki, gdzie miała przejść ze swoim właścicielem został dostawiony nowy elament – parasol. Suczka bardzo bojaźliwie zareagowała na nowy i poruszający się przedmiot.

Symulacja spaceru. Cz.2.

W ośrodku uczymy psiaki i ich właścicieli normalnego, konkretnego życia i tego, jak sobie w nim umiejętnie poradzić i na co zwracać uwagę podczas przebywania ze swoim ukochanym czworonogiem. “Inscenizacja” dnia codziennego, czyli idziemy ze swoim psiakiem, spotykamy jakąś osobę, ona coś trzyma, kładzie na ziemi, podnosi, stoi na wprost psa… Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile to nerwów kosztuje i wyzwala złych emocji u psa o zaburzonym mocno socjalu. Aby pomóc takiemu psiakowi, trzeba to zrobić stopniowo i bardzo umiejętnie, przeprowadzając odpowiedni program resocjalizacji.

Lunka…

Mama – owczarek belgijski, tata owczarek niemiecki – rzucający się w kojcu niemiłosiernie, jak ludzka rodzinka przyjechała po malutką…Matka w jednym kojcu, ojciec w drugim… Już środowisko ma często duży wpływ na psa, jeszcze przed jego narodzeniem. To, co oddziałuje na matkę, ma wpływ na płód. Potomstwo zestresowanych rodziców jest podatne na stres. Jeżeli psy są podane działaniu testosteronu , mogą prezentować później bardziej męskie wzorce zachowań, co przyczynia się później do powstawania problemów z agresją i dzieje się to zarówno u osobników płci męskiej, jak i żeńskiej.

Mała Lunka trafiła do bardzo fajnej, kochającej ją rodzinki, która widząc, że jej mocne już atakowanie człowieka i gryzienie nie jest normalne, postanowiła zgłosić się do specjalisty. Po wstępnych obserwacjach w środowisku domowym i wyczerpującej rozmowie z właścicielami, zauważyłam że Lunka ma również bardzo zaburzony socjal… Wszyscy zabieramy się ostro do pracy i zaczynamy małą wyprowadzać na fajną drogę w życiu…

12509702_885128014939285_1758730661630758620_n

12524063_885128008272619_8421400888617479933_n 12494664_885128064939280_2903668089076576975_n