Marcelina i Federika

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

Nasz psi uczeń Stefan jeszcze trochę w dużych emocjach, ale widać jak ładnie stara się wyważyć w towarzystwie swoich psich koleżanek Marceli i Federiki. Nie było żadnych kręciołków i fikołków i polowań na rzeczy w wydaniu Stefana 😊 Obie psie dziewczynki są spokojne i nie reagują na pobudzenie Stefana. Warto tu podkreślić, że psie dziewczyny są razem w jednym pomieszczeniu, gdzie jeszcze wcześniej nie byłoby to możliwe. W domu mamy już pierwsze próby łączenia psich dziewczynek z zachowaniem oczywiście wszelkich norm bezpieczeństwa. Dla przypomnienia Marcelina i Federika przed rozpoczęciem pracy w psim Collegu były przez swoich właścicieli cały czas izolowane w domu z obawy przed ponownym wzajemnym pogryzieniem się, co wcześniej miało już miejsce.

 

 

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

Psie uczennice Marcela i Federika razem i zgodnie czekają na drugim placu szkoleniowym na swojego nauczyciela Mufasę, który uczy psie dziewczynki poprawnych psich zachowań i poprawnej psiej komunikacji.

 

 

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

Trochę od końca, bo mamy jeszcze zaległości zdjęciowe z pracy z naszymi psimi uczennicami Federiką i Marceliną. Nasze psie uczennice oprócz tego, że w psim Collegu LikeDog zaczynają już przebywać przez trochę ze sobą bez kaganców, to dodatkowo bardzo ładnie zaczęły się wyważać zarówno między sobą jak i przy innym psiaku. W tym wypadku dziewczynom towarzyszył nasz psi uczeń Goofie, który ucząc się w psim Collegu LikeDog jako maluch, bardzo ładnie zna psią komunikację i bardzo ładnie również się nią posługuje. Duży udział w uczeniu poprawnych psich zachowań Goofiego miał psi Profesor Mufasa, Karmel, psia Profesor Buszka oraz nasza kochana Roxulka, której niestety już z nami nie ma. Marcela i Federika ucząc się w psim Collegu robią rewelacyjne postępy. Szybciej opadają ze swoich emocji i są mniej nakręcone i mniej wrogo nastawione w stosunku do siebie. W psim Collegu idziemy już mocno ze wszystkim do przodu, a w domu u psich dziewczynek właściciele zaczynają podejmować próby, aby pobyły one wspólnie ze sobą, gdyż dotychczas dziewczyny były izolowane przez swoich właścicieli w osobnych pomieszczeniach, z obawy przed ponownym pogryzieniem się. Oczywiście wspólne próby przebywania Marceli i Federiki w domu właściciele inicjują przy odpowiednich zabezpieczeniach psich dziewczyn w kagańce.

 

 

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

Nasze psie uczennice Marcelina i Federika na drugim placu szkoleniowym wykonują, co ważne ☝️ razem ☝️ zaplanowane dla nich zestawy ćwiczeń poprawiające ich koordynację, skoczność, świadomość tylnych kończyn. Obie psie uczennice wyważają się w swojej obecności co jest ogromnym sukcesem, gdyż w domu żyją one pod ścisłą kontrolą właścicieli izolowane w osobnych pokojach, po tym jak pogryzły się dotkliwie, zanim jeszcze przyjechały na konsultację behawioralną do psiego Collegu i rozpoczęły nauki.

 

 

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

Marcelina i Federika dwie “siostry”, które żyją razem, a jednak osobno w jednym domu i pod ciągła kontrolą. Od dłuższego już czasu właściciele tych psich dziewczynek izolują je w domu daleko od siebie w obawie, aby znowu dotkliwie nie pogryzły siebie i próbującego je rozdzielić podczas walki właściciela. Obie dziewczyny spędzają osobno czas, a żeby przeprowadzić z pokoju starszą suczkę Federike na spacer obok zastawionego bramką pokoju, w którym jest Marcelina, trzeba młodszą wyprowadzić całkowicie do innego pomieszczenia, żeby nie widziała jak Federika wychodzi na spacer, bo dostaje szału. Młodsza psia dziewczynka spędza czas z właścicielami po południu, a starsza wieczorami przed snem, co dla obu nie jest fajne, a w szczególności dla Federiki, która pragnie kontaktu ze swoimi właścicielami.

 

W psim Collegu pracujemy nad emocjami naszych psich uczennic, aby zarówno jedna, jak i druga były mniej nakręcone, pobudzone i zfrustrowane oraz kontrolujące się wzajemnie. Tak jak pisałyśmy wcześniej jedna tak bardzo kontroluje druga, że już nawet na samo mlaśnięcie, czy polizanie swojej łapki jednej, druga reaguje nerwowo i jest obawa, aby znów do siebie nie doskoczyły.Po umiejętnych ćwiczeniach na drugim placu szkoleniowym chwila przerwy pomiędzy zajęciami. Psie dziewczynki wyważają się między sobą, jedna nie doskakuje do drugiej. Wszystko odbywa się w spokoju, bez nadmiernej ekscytacji.

 

 

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

Przyszedł taki czas i tak się zadziałało niefajnie w głowach tych psich dziewczynek, że mieszkające dotąd razem Marcelina i Frederika znienawidziły się wzajemnie do granic możliwości. W domu właściciele psich dziewczynek ze strachu przed ponownym ich pogryzieniem się izolują je w osobnych pokojach. Psie dziewczyny jakiś czas temu dopadły się i mocno pogryzły, a przy próbie rozdzielenia pogryzły również swojego właściciela. W psim Collegu zaczynamy pracować nad emocjami naszych psich uczennic, aby zarówno jedna i druga były mniej nakręcone, pobudzone i zfrustrowane oraz kontrolujące się wzajemnie. Jedna tak bardzo kontroluje druga, że już nawet na samo mlaśnięcie, czy polizanie swojej łapki jednej, druga reaguje nerwowo i jest o krok od tragedii, żeby znów do siebie doskoczyły. Po umiejętnych ćwiczeniach podczas zajęć w psim Collegu w domku LikeDog, razem psie dziewczynki są przygotowywane do wyjścia na drugi plac szkoleniowy. Wszystko odbywa się w spokoju, bez nadmiernej ekscytacji, a psie uczennice dzielnie wyważają się między sobą.

 

 

Marcelina i Federika pod opieką ekipy LikeDog.

 

To nasze dwie psie uczennice Marcelina i Frederica, z którymi jakiś czas temu zaczęłyśmy pracować. Psie dziewczynki ze względów logistycznych narazie zaprzestały uczęszczać to psiego Collegu, ale jak tylko będzie taka możliwość miejmy nadzieję, że do nas wrócą, gdyż praca nad tym, aby psie dziewczyny poradziły sobie ze swoimi problemami powolutku zaczęła przynosić delikatne efekty, jednak był to za krótki okres czasu, aby te efekty utrzymały się w domu na takim poziome jaki byśmy chciały. Pomiędzy dziewczynami w ich domu było naprawdę bardzo źle. Dziewczyny wręcz nienawidzą się, doszło już nawet do tego, że bardzo dotkliwie się pogryzły, a przy próbie rozdzielenia ich ugryzły także swojego właściciela. Generalnie sytuacja w domu stała się nie do zniesienia. Dziewczyny zaczęły być izolowane i rotacyjnie zaczęły spędzać czas ze swoimi właścicielami, aby żadna z nich nie czuła się odrzucona.

 

Poza ogromnym problemem z akceptacją siebie, suczki maja również bardzo duże problemy ze swoimi emocjami i nie radzą sobie z nimi. Jedna wychodząc na spacer ciągle szczeka, rzucając się na inne psy, w domu przez okno też tylko ciągle ujadanie, druga natomiast stłamszona boi się wielu rzeczy dookoła i ma zaburzoną socjal. Obie psie dziewczyny ze względu na swoje problemy, ciągłe znerwicowanie i życie w stresie wyglądają na wiele starsze niż są w rzeczywistości, a jedna z suczek pomimo tego, że je normalnie jest bardzo chuda. Wiadomo podstawową jest wykluczenie przyczyn zdrowotnych, jednak dziewczyny są przykładem tego co stres potrafi zrobić z wyglądem fizycznym.

 

Psie dziewczynki po zapoznaniu się z nami, po kilku zajęciach ze swoimi właścicielami zaczęły zostawać pod naszą opieką w psim Collegu, aby mogły odpocząć od swoich właścicieli, zmienić środowisko i bez nerwów, w spokoju i powoli zacząć akceptować chociaż swój widok, bo w domu doszło już do tego, że jedna z suczek słysząc tylko, gdy druga zaczynała się lizać już była gotowa do ataku. Aby dojść do tego, żeby suczki zaczęły się akceptować do wypracowania jest mnóstwo problemów, między innymi nadrobienie na ile się da źle przeprowadzonej w szczenięctwie socjalizacji, musimy dojść do etapu, aby jedna z suczek tak mocno nie przeżywała emocjonalnie każdej napotkanej nowej rzeczy, suczki muszą się nauczyć poprawnej psiej komunikacji, aby potrafiły odczytywać drugiego psa i przestały się rzucać na nie na spacerach, i jeszcze wiele innych rzeczy jest do opracowania, a przede wszystkim trzeba je wyciszyć emocjonalnie, gdyż narazie są to dwie, nakręcone tykajace bomby, które w każdej chwili mogą jeszcze bardziej wybuchnąć niż do tej pory.

 

Na filmiku widać jak dzięki naszej ciężkiej pracy i pracy naszych stabilnych emocjonalnie psiaków uczących, psie dziewczynki potrafią chociaż chwilę już bez żadnej zwady poleżeć i odpocząć koło siebie. Żadna z dziewczyn nie denerwuje się swoim widokiem. Starsza z suczek musi często odpoczywać i mieć czas na wszystko, a my musimy bardzo powoli i z wyczuciem wprowadzać ją w środowisko o coraz większym natężeniu bodźców, gdyż psia dziewczyna wszystko bardzo przeżywa, co uwidacznia się przesadnym zianiem i bardzo szybkim nienaturalnym oddechem. Dzięki naszym tłumaczeniom właściciele już wiedzą, że tej psiej dzieczyny nie należy wpuszczać w dalekie spacery z dużą ilością badźców, gdyż najzwyczajniej w świecie takie sytuacje mogą ją wykończyć psychicznie i zdrowotne.

 

 

Marcelina. Konsultacja behawioralna.

 

Psia dziewczynka przyjechała wraz ze swoimi ukochanymi właścicielami na konsultację behawioralną do psiego Collegu. Psia dziewczynka mieszka z drugą psią dziewczynką, z którą przestały się tolerować i muszą być izolowane. Marcela kompletnie nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Bardzo dużo szczeka, rzuca się na inne psy, jest zafiksowana na wiele rzeczy.