Saba

I tak oto w profesjonalny, umiejętny sposób, poprzez manipulacje wieloma zdarzeniami i poprzez przeróżne ćwiczenia jesteśmy na etapie, że Saba zaczyna łapać piękny kontakt ze swoją ukochaną właścicielką. Cała więź jest odbudowywana i budowana na podwalinach szacunku i wielkiej przyjaźni. Widać po Sabie, że robi coś, bo lubi a nie dlatego że musi… A wypracować coś takiego jest sztuką.

Saba…

Resocjalizujemy psią dziewczynkę w psim Collegu. Bardzo dużo tłumaczymy i uczymy ludzką rodzinkę Saby, jak odczytywać jej zachowania i “mowę” ciała. W funkcjonowaniu z psem jest to podstawa. Zawsze też podkreślam, że psiaki po przejściach zawsze mają jakieś swoje “poprzednie” życie w którym nie wiadomo co przeszły i jak były traktowane i że nigdy nie należy ich porównywać do psów, które wychowują się w jednej rodzinie od szczeniaka. Zresztą nigdy żadnego psa nie powinno porównywać się do drugiego, ponieważ każdy pies jest inny. Po tym jak na razie odcięłam pewne zachowania ludzkiej rodzince Saby, psia dziewczyna może być sobą i możemy zobaczyć bardziej, jaka jest, z czym ma problemy, czego się boi. Dzięki pewnym odcięciom psychicznym i fizycznym staram się rownież zapobiec wielu niepożądanym reakcjom psa względem swoich nowych właścicieli. Często jest tak, że zanim rodzinka nie nauczy się poprawnej komunikacji i poprawnego “odczytu” psa dochodzi do przykrych sytuacji, gdzie na przykład niezrozumiany pies zaatakuje. Proces resocjalizacji u Saby zaczyna juz być bardzo widoczny. Saba, to juz nie ten sam “dziki” pies żyjący swoim życiem. Jak zawsze stopniowo nasze psiaki, jeżeli jest tylko taka możliwość, pomagają nam w resocjalizacji innego psa. Na razie dużo na swoje barki wziął Karmel, który ładnie uczył Sabę prawidłowej psiej komunikacji i jaki fajny można mieć kontakt ze swoim przewodnikiem. Saba to bardzo silna suczka i na razie o niestabilnych emocjach. Z przeróżnych, niewiadomych przyczyn bardzo wrogo podchodziła do innych psów. Nie musi wszystkich lubić, ale musi się nauczyć tak wyważać, aby jej właściciele spokojnie, bez wyrywania rąk i innych niefajnych zachowań, mogli spokojnie z nią iść na spacer. Najważniejsze, że ukochana ludzka rodzinka Saby dzielnie i systematycznie z nią pracuje.

Ukochane właścicielki psiej dziewczynki dzielnie z nią pracują 🙂

Stopniowo że spokojem docieramy do głowy psiej dziewczynki.

Stopniowo, ze spokojem i przede wszystkim umiejętnie resocjalizujemy psią dziewczynę.

U Saby, jak to bywa u wielu psiaków po przejściach w momencie wstępnej aklimatyzacji w nowym otoczeniu zaczęły wychodzić niepożądane zachowania. Na szczęście ukochana rodzinka Saby znalazła profesjonalną i fachową pomoc. Teraz obserwujemy, analizujemy i odpracowujemy błędy przeszłości. Kiedy Saba może być już sobą, widać ile rzeczy i zachowań ją stresuje, ilu nie zna. Musimy bardzo umiejętnie zaznajamiać Sabę ze wszystkim na środowisku zróżnicowanym w ośrodku. Umiejętnie też musimy poprzez przeróżne nasze zachowania i ćwiczenia wyważać jej emocje. A są bardzo skrajne, od strachu do szarpania i ataku. Pracujemy z jedną z ukochanych właścicielek nad wzmocnieniem więzi, tak aby oparta ona została na obopólnej przyjaźni i zaufaniu obustronnym. Wszyscy bardzo się starają i bardzo dzielnie pracują.

Saba…

Na zakończenie zajęć w psim Collegu przy kawce omawiamy sobie jeszcze z ukochanymi właścicielami parę spraw dotyczących psiej dziewczynki.

Saba…

Psia dziewczynka została jakiś czas temu zaadaptowana przez swoją teraźniejszą ludzką rodzinkę. Po czasie jak to przeważnie bywa zaczęły się uwidaczniać niepożądane zachowania. Musimy psią dziewczynkę zresocjalizować i jeszcze raz umiejętnie wprowadzić w ludzkie życie.