Odpowiadam na pytanie, które dość często otrzymuję w wiadomościach.

Dlaczego Mufasa i reszta moich domowych psiaków zarówno tych od małego, jak i tych adoptowanych jest tak normalna i od czego to zależy.

Na początku warto jeszcze raz przypomnieć, jakie mam podejście do mojej pracy i o co w tym wszystkim chodzi. Otóż dla mnie pierwszym podstawowym priorytetem są emocje psa i jego samopoczucie. To jest podstawa pracy z psem.

Dlatego nigdy nie dogadam się z kimś:

  • kto psa traktuje przedmiotowo;
  • kto nie patrzy na emocje psa ;
  • kto kompletnie nie rozumie i nie chce zrozumieć psiej psychiki;
  • kto uważa że bez bicia i używania wszelkich metod awersyjnych nie wychowa się psa.

 

Ja nie uznaję jakiejkolwiek tresury, robienia czegokolwiek wymuszając na psie, bądź przeciwstawnie wpychania w niego ton smaczków i “nagradzając” bezsensownie mnóstwo niepożądanych zachowań. Moja praca polega na zrozumieniu psa, zobaczenia go w wielu sytuacjach i pomocy jemu oraz jego ludzkiej rodzinie. Poprzez umiejętną pracę, socjalizację i resocjalizację doprowadzam do tego, aby pies się zmienił i również jego ludzka rodzina i żeby wszytkim żyło się lepiej.

Bardzo ważne jest dla mnie, aby spowodować, że pies staje się myślący, kontaktowy i dobrze współpracujący z człowiekiem‼️

↘️ Mając na myśli słowo: “współpracujący” nie chodzi mi o to, że pies waruje na komendę, podaję łapę, czy jak zwariowany lata za w kółko odrzucaną piłką.

Dla mnie pies dobrze WSPÓŁPRACUJĄCY z przewodnikiem to pies rozumiejący się z nim bez słów życiowo. To pies, który jest bardzo mądry, bardzo kontaktowy, bardzo socjalny i podczas wszelkiego przebywania z przewodnikiem tworzy z nim niesamowity duet zarówno w domu, jak i na spacerach bądź gdzie indziej. Ale żeby tak było, potrzebny jest do tego mądry przewodnik rozumiejący doskonale swojego psa. ↖️

Moje siedem psiaków domowych, każde o innym charakterze, temperamencie, to wspaniałe psy, które są przeze mnie doskonale zrozumiane, nie są wpędzane w coś czego nie lubią, są zaspokojone, nie są przeze mnie nakręcane, ani pobudzane. Nie “kochają” mnie za to, że na przykład trzymam piłkę w ręku, co niestety tak ma wiele ludzi, myśląc że ich pies zafiksowany jak “psi narkoman” na piłkę widząc w ich ręku kocha ich szalenie. A prawda jest taka, że on ich kompletnie nie widzi, tylko przedmiot w ich ręku.

⤵️  Mowa tutaj o psach, które już zostały doprowadzone do takiego stanu, że w kółko muszą latać za piłką, szarpać się szarpakiem, bądź ciągle muszą mieć odrzucany patyk ⤴️

Ja w życiu stawiam na to, aby mieć mądre i myślące psy. Takie które spokojnie odpoczywają sobie przy mnie w domu i z którymi rewelacyjnie mi się spaceruje i razem mamy wielką radość ze spaceru. Nie lubię bardzo smutnego widoku psich “robotów”, które oprócz wykonywanych w kółko poleceń nic innego nie mogą robić, a tresowane na maksa kompletnie nie umieją poradzić sobie życiowo w codziennym życiu.

A jeżeli ktoś ma dylemat i komuś się wmawia, że psa się tresuje a nie wychowuje, niech zawsze sobie odpowie, jakiego na prawdę chce psa. Czy infantylnego “psiego robota”, czy fajnego, mądrego psiego przyjaciela. Bo ludzkie “gusty” są różne i inne i dziwne.

Psa wytresować nie jest trudno. Natomiast przygotować go do radzenia sobie w codziennym życiu z uwzględnieniem jego emocji i nauczenia się rozpoznawania jego psich sygnałów wymaga już konkretnej pracy, która później przynosi wspaniałe efekt dające ogromne zrozumienie i radość na codzień. Ale tak jak wcześniej napisałam, zależy co chce właściciel i co wybierze. Niestety tutaj decyduje tylko właściciel. Pies niestety nie ma często prawa głosu.

Moja wspaniała i cudowna psia siódemka bardzo serdecznie Wszystkich czytających pozdrawia 🙂