Oświadczenie.

Oświadczam, że z początkiem maja 2013r. zakończyłam współpracę ze Schroniskiem Dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinku. Decyzja ta nie była łatwa, ponieważ zostawiłam tam część swojego serca, zostawiłam tam wszystko to, w co wierzyłam. Zostawiłam bezdomne zwierzęta, które najbardziej naszej pomocy potrzebują… Niestety, siła wyższa…

Oświadczam również, że nigdy nie byłam pracownikiem schroniska, a moja praca z psami opierała się wyłącznie na wolontariacie. Za pracę z psami nie otrzymywałam nigdy żadnego wynagrodzenia. Wręcz przeciwnie, sama angażowałam swoje środki na pomoc zwierzętom i było to wyłącznie z własnej nieprzymuszonej woli.

Oświadczam również, że zarówno w Internecie, jak i w rzeczywistości posługuję się wyłącznie swoim imieniem i nazwiskiem. Nie tworzę wirtualnych, fikcyjnych kont i profili, które pojawiają się w Internecie na portalach społecznościowych, oraz na forach, jako moje. Swoje opinie w Internecie wygłaszam wyłącznie pod swoim imieniem i nazwiskiem.

Oświadczam, że nie biorę odpowiedzialności za nieprawdziwe słowa, nieprawdziwe opinie i nieprawdziwe informacje rozsyłane przez pewne osoby. Najbardziej bulwersujące jest manipulowanie informacjami.

Oświadczam, że pomagając zwierzętom w Schronisku w Szczecinku moją ambicją było to, aby każde zwierzę mogło mieć chociaż namiastkę normalnego życia, aby każde zwierzę było odpowiednio ocenione, leczone, prowadzone. Zależało mi bardzo, aby bezdomne zwierzęta stały się NAJWAŻNIEJSZE dla ludzi, od których zależy ich los.

Jedynie co mi pozostaje, to przeprosić. Przepraszam schroniskowe zwierzęta, przepraszam ludzi, których zawiodłam, że przez zupełnie niezrozumiałą ludzką naturę, straciłam siłę do dalszej „ walki”. Jak się okazuje, była to walka z wiatrakami.

Jedynie co mogłam zrobić, to zaadoptowałam pitbulla Redka, mającego za sobą ogromny bagaż doświadczeń, a który zostając w schronisku nie miałby szans na adopcję.