“Trochę coś tam porobię sobie z pieskiem, a potem pies w odstawkę”

Do napisania tego artykułu “natchnął” mnie mylny i ograniczony sposób myślenia wielu ludzi na temat zachowania psów. Jeszcze mnóstwo ludzi podchodzi do życia z psami tak, że jak są szczeniakami, to coś z nimi porobią, potem kończą się już dobre chęci i każdy myśli że pies sam zajmie się sobą. Tak samo się to ma do psów z problemami, które przechodzą procesy resocjalizacji, muszą być później często pewne rzeczy podtrzymywane, aby było dobrze.

Nie może być tak, że wkurzamy się na psa, który kiedyś był taki fajny, a teraz nie można z nim wytrzymać, bo ucieka z posesji i straszy innych ludzi… A podczas głębszej rozmowy wynika, że pies całymi dniami siedzi sam na posesji, no i w sumie wieczorami i w nocy, bo właściciele zapracowani i jedynie pies ich widzi, jak zmęczeni przynoszą mu michę z jedzeniem. Hmmm a kiedyś pies siedział w domu, wzbudzał zachwyty w rodzinie jak był malutki, miał cudowne spacery, które uwielbiał i do życia został rewelacyjnie przygotowany… 🤔

Nooo już nie siedzi bo za dużo niszczył… A jaki ma być pies, który jest pozostawiony sam sobie ❓❓

Normalne, że znudzony będzie kombinował, pozostawiony w samotności dziczał, jak tylko będzie mógł będzie uciekał, bądź popadnie w depresję.

Mając psy musimy zdać sobie sprawę, że aby one dobrze z nami funkcjonowały muszą mieć w umiejętny sposób aktywizowany mózg przeróżnymi formami zachowań ‼️ Każdego nawet najbardziej cudownego, mądrego i wspaniałego psa można zepsuć, jeżeli się albo go ma gdzieś, albo zapodaje nie to co trzeba ‼️ Tylko wtedy zamiast szukać winy w psie, trzeba zacząć od siebie.

– Do artykułu zostało wykorzystane moje zdjęcie szczęśliwych psiaków w psim Collegu LikeDog 🙂
Moja psia uczennica Czekoladzia, Roxulka i Mufasa mieli chyba coś w przerwie na odpoczynek do omówienia 😉