W mojej pracy trzeba zawsze mieć oczy dookoła głowy i obserwować i analizować. Bruno.

Obserwując zachowanie psa nigdy nie możemy skupić się na jednej sprawie. Nigdy nie wolno interpretować psa tylko na podstawie jednego sygnału, lub pozycji ciała. Aby wszytko prawidłowo odczytać musimy obserwować kontekst, analizować co było przed tym, co jest, jak wygląda, jak zmienia się zachowanie psa. Muszą być analizowane zespoły sygnałów i ich związek z następującym po nich zachowaniem.

Mój psi uczeń miał wiele problemów ze sobą i wykazywał mnóstwo zachowań niepożądanych. Pies przeszedł przed trafieniem do mnie tradycyjną tresurę. Po pierwszej bardzo ważnej konsultacji, gdzie jak zawsze dużo rozmawialiśmy, analizowaliśmy, sprawdzałam psiaka w rożnych sytuacjach. Miałam swoje podejrzenia, ale najpierw pies został skierowany na kompleks ważnych badań do lekarza specjalisty. Musiałam mieć pewność, że pewne zachowania nie są podyktowane podłożem zdrowotnym. Moi ludzcy klienci wiedzą, że nie przystąpię do pracy z psem, jeżeli coś nie pasuje mi w jego stanie zdrowia. Mój psi uczeń przesadnie się kładł i albo leżał, albo zasypiał. Nie było długich spacerów, pogoda żadna upalna. Na pierwszy rzut oka pies przyszedłszy się kawałek poruszał się prawidłowo bez żadnych zachwiań. Po przyglądnięciu się pewnym zachowaniom na pierwszą myśl przeszło mi, czy nie mamy do czynienia z cukrzycą ze śpiączką hiperosmotyczną. Ale od tego był już inny specjalista.

Psiak przeszedł bardzo dokładne badanie w klinice w Grudziądzu i już z trasy zadzwonił do mnie właściciel i powiedział, że psiak jest zdrowy jak koń. Medycznie Duża ulga i teraz trzeba było skupić się nad tym, jak umiejętnie pomóc psiakowi wyjść z jego problemów, co nie było takie łatwe… Na pewno nigdy nie wolno myśleć, że kładący się pies chce zrobić właścicielowi na złość. Za tym zawsze się coś kryje. Mój psi uczeń stopniowo wychodził ze swoich problemów aż w końcu stał się wspaniałym, cieszącym się z życia psem.