Wyciąganie psa z problemów, często bardzo wielu i bardzo poważnych wymaga nakładu pracy i czasu.

Pamiętajmy, że wyciąganie psa z problemów, często bardzo wielu i bardzo poważnych wymaga nakładu czasu i nic nie stanie się tak od razu jak by to co niektórzy chcieli. Zawsze mnie zaskakuje sposób “myślenia” niektórych, kiedy przez dłuższy, bądź długi czas świadomie, bądź nieświadomie niszczą psychikę swojemu psu, a w ciągu chwili chcieliby aby “piesek się naprawił”. Dużo osób też myli pracę z psem problemowym i nazywa to szkoleniem, a to nie jest szkolenie, a przeprowadzanie resocjalizacji z ewentualnym wprowadzeniem elementów szkoleniowych ☝️ Dużo właścicieli nie umie, bądź nie chce, bądź nie potrafi myśleć tak jak należy o swoim psie i za nic nie chcą zrozumieć, dlaczego tak, czy tak zachowuje się ich pies, za to myślą, że tresowanie psa rozwiąże problemy. I na koniec pamiętajcie drodzy właściciele, że przy małym nakładzie pracy, bądź żadnym z Waszej strony i poważnych problemach Waszego psa nie macie co liczyć na wielkie sukcesy. Skoro długo “pracowaliście” na to, że jest tak źle, to teraz długo popracujcie na to, żeby w końcu było dobrze ☝️ I nie szukajcie winy tylko w swoim psie, a potem w innych, tylko zacznijcie od sobie i najpierw sobie zróbcie “rachunek sumienia” ☝️ A na zdjęciu mój pit Karmel, który został przeze mnie zaadoptowany jako pies znacznie zagrażający. Dzięki umiejętnie przeprowadzonemu procesowi resocjalizacji teraz to całkiem inny pies, który pomaga mi w nauce innych psów. Aby wyciągnąć Karmela z wielu problemów, jakie miał przeprowadziłam u niego resocjalizację ☝️. Nie szkoliłam go, a uczyłam, a to jest duża różnica