Zastanów się, czy powinieneś mieć psa.

„Jak mogłam nie wziąć takiego psa, jak sąsiad dawał za darmo”. Taką odpowiedź usłyszałam ostatnio od pani, która poprosiła mnie o pomoc, ponieważ jak to określiła, ma bardzo niedobrego psa i nie daje sobie z nim rady. To usłyszałam w rozmowie telefonicznej. Po przyjechaniu do suczki i jej właścicieli, wystarczyła mi chwila, aby zobaczyć, że coś jest nie tak, jak to właścicielka próbowała mi przedstawić. Suczka była bardzo podekscytowana, rzucała się na każdego, szarpała za rzeczy i chciała gryźć. Właściciel ledwo dawał sobie z nią radę, właścicielka trzymała się z boku. Suczka mająca rok, pies myśliwski.

Poprosiłam państwa o szczerość i jak dobrze zauważyłam, suczka nie mieszkała z nimi w domu, tylko na tyłach za jakimiś komórkami siedziała w kojcu. Była najpierw w domu, ale nie dawano sobie z nią rady, więc wylądowała w kojcu. Jej kontakt z człowiekiem ogranicza się do codziennego przyniesienia jej jedzenia, a czasami, jak pani ma czas i ochotę, to próbuje ja zabrać na spacer, ale szybko z niego wraca, ponieważ nie radzi sobie z suczką.
Jak ktoś ma radzić sobie z psem, skoro nie zapewnia nic temu psu. Zapytałam się pani, czy zdaje sobie sprawę z tego, jakiego ma psa i co on potrzebuje. Oprócz tego, że usłyszałam, że takiego psa za darmo jak można było nie zabrać, to pani nie wiedziała nic o rasie.

Bardzo długo starałam się państwu wytłumaczyć, że skoro wzięli suczkę, to powinni poświęcić jej dużo czasu, zająć się nią i przede wszystkim suczka powinna być z nimi a nie gdzieś samotnie mieszkająca… Zapytałam się, czy sami chcieli by być tak wyizolowani, siedząc samotnie. Padła odpowiedź, że nie, ale chyba tylko dlatego, abym więcej się nie odzywała… Widząc podejście właścicieli, zaproponowałam, że można by było poszukać suczce innego domu.

Zaproponowałam, abyśmy poszli na spacer. Suczka była taka szczęśliwa, biegała, wąchała, wszystko ją interesowało. Chciałam przez to wytłumaczyć właścicielom, że pies nie chce być niedobry, to oni powodują to, nie zapewniając suczce nic, czego potrzebuje.

Tłumaczyłam, prosiłam, tylko niestety w wielu przypadkach nic to nie daje. Człowiek chciałby dużo zrobić dla danego psa, ale wiele czasu jeszcze upłynie, zanim ludzie zrozumieją wiele rzeczy. Przede wszystkim to, że pies to nie rzecz, że to żywa istota, na którą oni często nie zasługują i przede wszystkim, zanim zdecydują się na wzięcie psa, to niech sto razy się zastanowią, czy powinni go mieć.