Zła diagnoza 😱😱

Bardzo często psy zostają nietrafnie i nieumiejętnie ocenione. Właściciel i pies uczestniczy w błędnym kole z którego bez prawidłowo postawionej diagnozy nie mogą się wydostać, no i oczywiście każdy na tym cierpi a najbardziej niezrozumiany przez nikogo pies.

Niestety jeszcze mnóstwo ludzi kompletnie nie rozumie swoich psów i tak bardzo ważnej psiej komunikacji. Psy są bardzo mocno obarczane przez swoich właścicieli i to w przeróżnych kierunkach. Jak nie bezsensowne uczłowieczanie ich, traktowanie jak ludzi, poprzez okrutną walkę z nimi ze strony człowieka, czyli wszelkie awersyjne traktowanie, okrutne tresury.

Ludzie swoim traktowaniem doprowadzają często swojej psy do skrajnej formy depresji. Swoim zachowaniem wprowadzają taki stan, gdzie pies jest wystawiony na bardzo wiele dziwnych, niezrozumiałych, szkodliwych i nieprzyjemnych sytuacji z których nie ma możliwości ucieczki i których w żaden sposób nie może uniknąć.

Tak zmęczone i kompletnie nie zrozumiane przez nikogo wieloma sytuacjami psy zaczynają się “uczyć” wyuczonej bezradności, czyli rezygnują z reagowania na bodźce otoczenia. Dużo psów staje się bardzo agresywnych, dużo popada w zachowania obsesyjne. Psy nie mają często przy tym apetytu, często zieją bez przerwy, nie mogą się na niczym skupić, potrafią też być bardzo ruchliwe, przesadnie oddają mocz i kał, wymiotują, mogą być też i są często bardzo zagubione, mogą też przesadnie spać, okaleczają się, czyli obgryzają ogon, gryzą swoje łapy, bądź cokolwiek na sobie co dosięgną psycholem.

Często też widzimy psy, które bardzo brzydko chodzą, chwieją się, zataczają, są zesztywniałe i potrafią mieć częste drgawki. Częstym widokiem jest też duży wytrzeszcz i infantylny wyraz pyska.

Objawy, które podałam, to jeszcze nie wszystkie, jakie potrafi mieć pies, który żyje w ciągłym stresie, który po czasie staje się stresem chronicznym i zmusza organizm do utrzymywania stanu awaryjnego, czyli organizm pozbywa się wartościowych zasobów wraz z tymi, które bardzo mocno wpływają na układ immunologiczny, oraz na wzrost i naukę.

Bardzo często wielu właścicieli widząc że coś nie tak dzieje się z psem szuka problemów o podłożu medycznym, co owszem jest bardzo ważne, ale niestety po przebadaniu psa i usłyszeniu diagnozy, że wyniki są dobre usypiają swoją czujność, bądź niepotrzebnie narażają psa na przeróżną farmakologię, ponieważ rzadko kto się zastanawia i zdaje sobie sprawę, że za całokształt jest odpowiedzialna głowa psa.

I do póki nie pomoże się w sposób profesjonalny zarówno psu jak i jego właścicielowi, problem nigdy nie zniknie a będzie tylko narastał.

To bardzo podobnie działa jak u ludzi. Często jeżeli ktoś ma problemy z psychiką i źle czuje się psychicznie, to niedomaga fizycznie i najpierw musi pomóc sobie pracując nad swoją psychiką. A psiak nie umie nam tego powiedzieć, że gdyby był w poprawny sposób zaspokojony psychicznie, to super by czuł się fizycznie.